WIG nie uwzględniający inflacji

Data publikacji: 14 kwietnia 2004 roku

Długookresowa prognoza WIG


Na wstępie powiem o sprawie moim zdaniem kluczowej w całej analizie indeksu WIG w długim terminie. Wielu analityków i inwestorów zastanawia się, co właściwie tworzy obecnie WIG, z jaką falą mamy do czynienia. Moim zdaniem WIG nie może tworzyć obecnie nic innego, jak tylko falę korygującą hossę z lat 1992 - 1994. Wynika to zarówno ze struktury fal, jak i z podstawowej kwestii: nie można obecnie wyznaczyć rozsądnej linii trendu długookresowego. Wszystkie wyznaczane do tej pory linie, włącznie z ostatnią (jak na razie) są liniami o zbyt dużym nachyleniu (przyroście) co sprawia, że zbudowany z takich linii kanał wzrostowy dawałby górne ograniczenie dla wzrostów na poziomie wynoszącym na koniec marca 2004 roku nieco ponad 354 tysiące punktów. WIG nie jest w stanie "dogonić" tej linii. Oznacza to, że rynek będzie poszukiwał linii o niższym nachyleniu niż aktualnie obowiązująca linia. Na wykresie widać wyraźnie formację wachlarza w postaci trzech szarych linii zaczepionych za minimum historyczne WIG, obrazującą stopniowe słabnięcie trendu wzrostowego. Proces ten będzie trwał, co oznacza, że obowiązująca obecnie środkowa linia wachlarza zostanie przez WIG przebita w dół w poszukiwaniu kolejnej, mniej nachylonej linii trendu. Na wykresie znajduje się potencjalny cel poszukiwań w postaci najniżej położonej linii. Odległości pionowe pomiędzy liniami są równe.
Na wykresie widać wyraźny kanał wzrostowy wyznaczony przez dwie ciągłe niebieskie linie. Dodatkowo wewnątrz niego przebiega wewnętrzna linia trendu, która będzie stanowić opór dla potencjalnych zwyżek w średnim terminie. Dodatkowym oporem jest linia biegnąca od wierzchołka z 8 marca 1994 roku i łącząca wierzchołki z marca 2000 roku oraz (uwaga!) z 8 marca 2004 roku (linia koloru bladoróżowego). Ta linia oraz wewnętrzna linia trendu stanowią najbliższe opory. Następnym oporem jest górne ograniczenie kanału trendowego. Wsparciem jest środkowa linia wachlarza.
Jak już wspomniałem, uważam że począwszy od roku 1994 mamy do czynienia z korektą hossy z lat 1992 - 1994. Z punktu widzenia teorii fal korekta ta będzie prawdopodobnie falą płaską (z pewnym zastrzeżeniem), której fala B obecnie powoli dobiega końca. Nie należy się więc spodziewać w najbliższej i nieco dalszej przyszłości wyraźnych, mocnych trendów wzrostowych biorąc pod uwagę czekającą nas niedługo spadkową falę C. Co prawda fala B nie zakończyła się jeszcze, więc nie można podać w miarę dokładnego czasu trwania fali C, ale można spróbować go oszacować. Moim zdaniem fala C będzie trwała od około 7 do 10 lat. Tak więc czeka nas dosyć długi okres stagnacji gospodarczej a nawet recesji. Można spróbować wyobrazić sobie nastroje zwykłych ludzi pod koniec fali C, skoro teraz są nie najlepsze, a przecież znajdujemy się w końcówce wzrostowej fali B.
Fala B powinna osiągnąć poziom co najmniej 26500 - 27000 punktów.
Fala C została przedstawiona na rysunku jako prosta, pięciofalowa struktura, ale w rzeczywistości będzie ona strukturą dosyć skomplikowaną.
Jeszcze kilka słów o zastrzeżeniu, którego wcześniej dokonałem. Interpretacja całej korekty jako fali płaskiej ma pewną istotną wadę, która wynika z małej możliwości kształtowania się fali płaskiej tego stopnia w tak długim przedziale czasu. Tak więc drugą możliwością rozliczenia tej korekty jest podwójna trójka, w której dobiega końca łącznik (fala X), a po której wystąpi fala Y w postaci zygzaka (spadkowej trójki). Przy tej drugiej możliwości fala spadkowa przede wszystkim będzie trójką a nie piątką (mam na myśli strukturę fali) oraz wykona się szybciej, ale sięgnie spadkiem niżej niż piątka (struktura pięciofalowa). Nie powinna jednak zejść niżej niż 7500 punktów.
Za tą interpretacją przemawia również fakt, że cała korekta od roku 1994 jest "wynoszona", "wypychana" w górę (tworzone są nowe historyczne maksima). O takim zjawisku mówił Elliott w przypadku korekt złożonych - że korekty takie są skierowane skośnie w kierunku trendu wyższego stopnia. Co prawda Frost i Prechter nie potwierdzają tej tezy, ale to przecież rynek zna odpowiedź.
Ponieważ na fali B tworzone są historyczne maksima, należy oczekiwać, że dno fali C (lub Y) znajdzie się znacznie powyżej poziomu 5900 punktów.

Pozytywny jest fakt, że patrząc na rynek z perspektywy notowań miesięcznych widać ładnie kształtowane fale. Większość narzekań na naszą giełdę wynika tak naprawdę z miejsca, w jakim jest teraz rynek. Bardzo optymistyczne jest to, co nastąpi po korekcie, kiedy rozpocznie się fala III stopnia Cyklu.

Wygenerowano w sekund: 0.00
2,477,297 Unikalnych wizyt