04 USA 9/11: Data publikacji: 1 lipca 2005 roku

Ataki na USA z 11 września 2001 roku,
czyli o samolotach których nie było.


Data publikacji: 1 lipca 2005 roku

Zamieszczam jeszcze jedno zdjęcie przedstawiające skutki kolizji samolotu z lecącym ptakiem.


Skutki kolizji samolotu z ptakiem

Ptak uderzył w krawędź natarcia prawego statecznika poziomego samolotu tuż przy kadłubie. Jak widzimy na zdjęciach, siła uderzenia był tak duża, że ptak rozpruł statecznik prawie na połowie jego szerokości. Na zdjęciach w lewym górnym rogu oraz prawym dolnym rogu widać również, że siła uderzenia spowodowała prawie oderwanie przedniego mocowania statecznika do kadłuba. Gdyby ptak był nieco cięższy lub prędkość samolotu nieco większa, ptak przeciąłby statecznik lub spowodowałby jego całkowite oderwanie od kadłuba samolotu. Daje nam to wyobrażenie o tym, co powinno się stać ze skrzydłami samolotów uderzających w Pentagon oraz wieże WTC - skrzydła powinny były zostać zniszczone w wyniku uderzenia, a większość ich szczątków powinna była spaść na ziemię przed ścianą Pentagonu oraz pod wieże WTC. Znane nam wszystkim obrazy samolotów wbijających się w wieże WTC są iluzją, bo w rzeczywistym świecie wydarzenia te nie mogłyby tak przebiegać.
Nie do pogodzenia ze sobą są również jeszcze inne powszechnie znane fakty. Uszkodzenia Pentagonu sięgały do trzeciego pierścienia budynku (licząc od zewnątrz), czyli na odległość prawie 100 metrów w głąb budynku. Ten fakt jest nie do pogodzenia z zachowaniem samolotów uderzających w wieże WTC, które były zbudowane ze znacznie lżejszych i mniej odpornych na uderzenie materiałów, a które zdołały zatrzymać Boeingi na długości mniejszej niż 60 metrów. Ciekawe jest również to, że samolot uderzył w remontowaną właśnie część Pentagonu, w której nie było prawie nikogo z pracowników Pentagonu.
Powróćmy jeszcze do zamieszczonego powyżej zdjęcia. Możemy sobie wyobrazić na jego podstawie skalę zniszczeń powstałych w skrzydłach samolotu uderzającego w Pentagon w wyniku ich kolizji z latarniami. Kolizje te spowodowałyby powstanie w skrzydłach samolotu bardzo dużych uszkodzeń skutkujących powstaniem znacznych i niekontrolowanych zaburzeń lotu samolotu, które przy tak dużej jego szybkości i małej wysokości na jakiej się poruszał, prawdopodobnie doprowadziłyby do rozbicia się samolotu o ziemię jeszcze przed uderzeniem w Pentagon. W oficjalnych doniesieniach mówi się o co najmniej 3 - 4 latarniach przewróconych przez samolot. Skrzydła samolotu musiałyby być znacznie uszkodzone i doprawdy trudno sobie wyobrazić, że "niedzielni piloci" byliby w stanie w takiej sytuacji utrzymać poziomy lot samolotu na wysokości 1 metra nad ziemią.
Na owych pięciu klatkach nagranych przez jedną z kamer Pentagonu widać wyraźnie, że uderzający w Pentagon obiekt pozostawia za sobą białą smugę spalin. Czy silniki odrzutowe lecącego na małej wysokości samolotu pozostawiają za sobą biały ślad? Nie. Taki ślad zostawia za sobą silnik rakietowy. Jest to kolejny dowód na to, że Pentagon został trafiony rakietą lub pociskiem samonaprowadzającym napędzanym silnikiem rakietowym.

Wydarzenia z 11 września 2001 roku przechodzą do historii. Dla jednych tylko jako kolejne tragiczne wydarzenie w dziejach ludzkości, dla innych również jako przykład kolejnej fikcji i masowej manipulacji wymyślonej i przeprowadzonej przez amerykańskie mniej lub bardziej oficjalne agencje, służby czy organizacje. 11 września 2001 roku dla wielu jest kolejną amerykańską fikcją, podobnie jak lądowanie Amerykanów na Księżycu, oficjalna wersja zamachu na Johna F. Kennedy czy "demokratyczna" wygrana Georga W. Busha w ostatnich dwóch wyborach prezydenckich w USA. Dynamiczny rozwój mass mediów, technik audiowizualnych, oraz ogromna podatność całych społeczeństw na treści płynące z mediów przyjmowane bez zastanawiania się nad ich sensem tworzą podatny grunt dla zaistnienia kolejnych takich fikcji w przyszłości. Będzie lepiej dla nas wszystkich, jeśli będziemy na nie przygotowani, bo są one tylko kwestią czasu.

Wygenerowano w sekund: 0.00
2,420,731 Unikalnych wizyt