Ziemia nam puchnie

Na kanale Planete obejrzałem w czerwcu tego roku film Ziemia nam puchnie (ang. Turning the World on its Head). Angielski tytuł zdecydowanie lepiej oddaje przesłanie tego filmu. Porusza on bardzo interesujące kwestie, które oficjalna nauka stara się ignorować pomimo tego, że zjawiskami tymi po części również zajmują się naukowcy na tyle odważni, żeby głosić własne przekonania na przekór wydawałoby się ugruntowanej i dobrze udowodnionej wiedzy. Poruszane w filmie zagadnienia mogą diametralnie zmienić nasz sposób widzenia Ziemi i zachodzących w niej zjawisk.

Film traktuje o teorii puchnięcia Ziemi bazującej m. in. na spostrzeżeniu zmniejszania się prędkości obrotowej Ziemi. Może to wynikać zarówno ze zwiększania się średnicy Ziemi, jak też ze zwiększania się jej masy. Przedstawione w filmie dowody pokazują, że spostrzeżenie o dryfowaniu płyt kontynentalnych (teoria tektoniki płyt) jest tylko częściowo słuszne. Kontynenty kiedyś tworzyły jeden olbrzymi super kontynent, zajmujący prawie całą powierzchnię ówczesnej Ziemi, ale nie oddalają się od siebie w wyniku ruchu płyt kontynentalnych na morzu magmy, ale w wyniku zwiększania się średnicy Ziemi, analogicznie do nadmuchiwanego balonu. Nie wiadomo, w jaki sposób Ziemia miałaby zwiększać swoją masę czy średnicę. Ale co ciekawe, sam Nikola Tesla twierdził, że do Ziemi docierają z kosmosu bardzo przenikliwe cząstki, które Ziemia absorbuje, zwiększając swoją masę. Nie wiadomo, o jakie cząstki chodzi, ale najbardziej zbliżone cechy z obecnie znanych cząstek posiadają neutrina. Problem w tym, że naukowcy nie są do końca pewni, czy neutrina posiadają masę. Nie jest również znany mechanizm mogący zatrzymać neutrina w kuli ziemskiej, ponieważ uważa się obecnie, że Ziemia dla neutrin jest praktycznie przeźroczysta. Mówi się o możliwości zamiany we wnętrzu Ziemi neutrin docierających z kosmosu w inne cząstki posiadające masę, ale współczesna nauka nie zna mechanizmu, w jaki mogłoby się to odbywać.

Pomiary wykazują, że ruch obrotowy Ziemi wydłuża się rocznie średnio o ok. 0,7 sekundy, co przy założeniu stałej masy Ziemi odpowiadałoby przyrostowi jej obwodu o ok. 19 cm rocznie. Ale jak zauważono, Ziemia nie obraca się równomiernie. Co bardzo interesujące, zauważono w latach 50-tych XX wieku, że wahadła fizyczne wykazują dziwne zachowania w czasie zaćmień Słońca. Tłumaczono to początkowo ich niedokładnym wykonaniem, ale współczesne bardzo nowoczesne super wahadła zachowują się tak samo – coś dziwnego dzieje się z Ziemią w czasie zaćmień Słońca. Ten fakt oraz bardzo precyzyjne pomiary okresu obrotu Ziemi pozwoliły na wysunięcie hipotezy, że w wyniku zaćmień Słońca Ziemia może przyspieszać swój ruch obrotowy. Nie wiadomo, dlaczego tak się dzieje. Robocza hipoteza wraca do teorii puchnięcia Ziemi i mówi, że w czasie zaćmienia Słońca, szczególnie w czasie zaćmienia całkowitego, Księżyc działa jak potężna soczewka skupiająca strumień neutrin we wnętrzu Ziemi. W wyniku tego dochodzi do przemieszczenia jądra Ziemi, co z kolei prowadzi do trzęsień ziemi. Jednemu z naukowców z powodzeniem udało się przewidzieć sam fakt wystąpienia trzęsienia Ziemi powiązany z zaćmieniem Słońca w 1999 roku, a także wyznaczyć obszar zagrożony trzęsieniem. Trzęsienie ziemi w Turcji w roku 1999 potwierdziło wcześniejsze prognozy. Pomiary okresu obrotowego Ziemi nie wykazywały przez następnych 6 lat znaczących opóźnień co oznacza, że to zaćmienie Słońca przyspieszyło rotację Ziemi.

Jeżeli zatem nasze Słońce emituje tak ogromny strumień neutrin, że możliwa jest zmiana tempa rotacji Ziemi, to co się stanie z Ziemią, jeżeli w niewielkiej (w skali kosmicznej) odległości dojdzie to eksplozji supernowej? Takie zjawiska zdarzają się. Gigantyczny strumień neutrin lub innych cząstek odpowiedzialnych za to oddziaływanie, powstały w wyniku takiej eksplozji uderzając w Ziemię mógłby doprowadzić nie tylko do rozregulowania ziemskiego pola magnetycznego oraz do przebiegunowania Ziemi, ale także do naruszenia stabilności zarówno ruchu obrotowego Ziemi, jak też jej ruchu orbitalnego wokół Słońca. Skutki byłyby katastrofalne dla całej planety. Nie ma żadnej obrony przed takim oddziaływaniem, a co gorsza czas od świetlnego rozbłysku supernowej do dotarcia neutrin do Ziemi mógłby wynieść zaledwie kilka tygodni, może miesięcy. Z racji tego, że nie ma zgody co do posiadania masy przez neutrina, należy liczyć się z możliwością ich poruszania się z prędkościami zbliżonymi do prędkości światła. Moglibyśmy zatem tylko bezsilnie patrzeć i odliczać godziny do uderzenia, którego bezpośrednio nawet nie jesteśmy w stanie zobaczyć.

W filmie poruszono również szereg innych zagadnień, w tym zagadnienie tworzenia się złóż minerałów i surowców jako wyniku oddziaływań elektrycznych, a nie chemicznych czy termicznych, a także poruszono wątek istnienia dinozaurów. Naukowcy wypowiadający się w tym filmie twierdzą, że w epoce dinozaurów masa Ziemi, a zatem siła ziemskiej grawitacji były znacznie mniejsze od obecnych, dzięki czemu mogły żyć dinozaury o masach dochodzących do 100 ton. Przy obecnej sile ciężkości układ kostny najcięższych dinozaurów nie byłby w stanie utrzymać swojej masy i załamałaby się pod własnym ciężarem.

W dziale Download – Audio zamieściłem ścieżkę dźwiękową tego filmu w formacie ogg (pobierz). Parametry dźwięku zostały obniżone w celu zmniejszenia objętości pliku.

Pliki ogg można odtwarzać w dowolnym odtwarzaczu plików ogg (np. Foobar) lub w innym odtwarzaczu wyposażonym w odpowiednią wtyczkę.

Kazimierz Ożóg

Informacje o filmie
Tytuł: Ziemia nam puchnie (ang. Turning the World on its Head)
Produkcja: ZDF, Arte, 2006
Czas trwania: 49 minut
Emisja: Planete

Wygenerowano w sekund: 0.00
2,309,558 Unikalnych wizyt