Zobacz temat

Analizy Rynkowe - Trendy Długookresowe :: USA 9/11 i lądowanie na Księżycu :: Lądowanie na Księżycu
 Drukuj temat
Potwierdzenie źródeł.
Wlodzio_Boss
#1 Drukuj posta
Dodany dnia 22-07-2007 01:07
Użytkownik

Postów: 31
Data rejestracji: 10.07.07

Otóż Panie Kazimierzu mam jedno pytanie odnośnie pewnego fragmentu z Pańskiego opracowania.

Fragment:
Na lewej ręce Aldrina widać, że z jego kombinezonu wystają jakieś nici czy też kosmyki materiału. To musiałoby oznaczać, że szczelność takiego kombinezonu podobna jest do szczelności sita. Ale jak widać, w wysokiej, księżycowej próżni, w temperaturze dochodzącej lub przekraczającej +100 stopni Celsjusza i będąc wystawionym na działanie promieniowania słonecznego znacznie bardziej intensywnego, niż promieniowanie powstałe w wyniku eksplozji bomby atomowej, w tym również znacznie bardziej przenikliwego i niszczycielskiego promieniowania gamma, według Amerykanów po powierzchni Księżyca można sobie spokojnie spacerować nawet w prującym się kombinezonie.


Pytanie jest takie - czy do tego, co Pan tu napisał Pan się sam domyślił, czy przeczytał gdzieś? Zanim zacznie się zabawa musiałbym to wiedzieć.
Diadiuszka W.W.
 
Kazimierz
#2 Drukuj posta
Dodany dnia 23-07-2007 10:10
Główny administrator

Postów: 552
Data rejestracji: 16.10.06

Wlodzio_Boss napisał/a:
Pytanie jest takie - czy do tego, co Pan tu napisał Pan się sam domyślił, czy przeczytał gdzieś? Zanim zacznie się zabawa musiałbym to wiedzieć.

Tu nie chodzi o zabawę, ale o odpowiedź na pytanie, co jest prawdą, a co fałszem. Dla Pana być może jest to zabawą, ale dla mnie nie jest.
 
Wlodzio_Boss
#3 Drukuj posta
Dodany dnia 23-07-2007 10:50
Użytkownik

Postów: 31
Data rejestracji: 10.07.07

Tu nie chodzi o zabawę, ale o odpowiedź na pytanie, co jest prawdą, a co fałszem. Dla Pana być może jest to zabawą, ale dla mnie nie jest.


Dla Pana to również zabawa Panie Kazimierzu. Nie ma innego powodu dla którego człowiek będzie demaskował program Apollo. Jest to historyczny fakt - uznany przez wszystkie naukowe instytucje i wpisany do wszystkich encyklopedii i podręczników. Jego demaskowanie na tym poziomie - to zabawa.

Znam ludzi, którzy zajmują się na poważnie takimi rzeczami. Oczywiście znam nie osobiście - tylko z forum. Niech mi Pan wierzy, że Panu ze "śmiertelnym promieniowaniem kosmicznym" i "prującymi się skafandrami" do nich jeszcze daleko Smile Swoją drogą zapytam - czy słyszał Pan o takiej grupie osób, jak pseudodemaskatorzy?
Diadiuszka W.W.
 
Kazimierz
#4 Drukuj posta
Dodany dnia 23-07-2007 11:56
Główny administrator

Postów: 552
Data rejestracji: 16.10.06

Wlodzio_Boss napisał/a:
Dla Pana to również zabawa Panie Kazimierzu. Nie ma innego powodu dla którego człowiek będzie demaskował program Apollo. Jest to historyczny fakt - uznany przez wszystkie naukowe instytucje i wpisany do wszystkich encyklopedii i podręczników. Jego demaskowanie na tym poziomie - to zabawa.

Ech, Panie Włodzimierzu... Były tysiące zdjęć i materiałów wywiadowczych bezspornie potwierdzających, że Irak ma ogromne zasoby broni chemicznej i biologicznej. I wszyscy byli pewni, że tak jest. Aż czas pokazał, że te wszystkie "dowody" były jednym wielkim oszustwem.

Swoją drogą zapytam - czy słyszał Pan o takiej grupie osób, jak pseudodemaskatorzy?

Nie, nie słyszałem.
 
Wlodzio_Boss
#5 Drukuj posta
Dodany dnia 23-07-2007 13:05
Użytkownik

Postów: 31
Data rejestracji: 10.07.07

Ech, Panie Włodzimierzu... Były tysiące zdjęć i materiałów wywiadowczych bezspornie potwierdzających, że Irak ma ogromne zasoby broni chemicznej i biologicznej. I wszyscy byli pewni, że tak jest. Aż czas pokazał, że te wszystkie "dowody" były jednym wielkim oszustwem.


Da Pan za to głowę? Ja nie. Mnie w Iraku nie było. Osobiście uważam, że to co Pan mówi jest wysoce prawdopodobne. Ale może być też inaczej. Jednak nie stosowałbym porównań tematu Apollo do jakiegokolwiek innego.

Swoją drogą zapytam - czy słyszał Pan o takiej grupie osób, jak pseudodemaskatorzy?
Nie, nie słyszałem.


To ja Panu opowiem. Otóż w środowisku osób, zajmujących się na poważnie demaskowaniem afery Apollo, takich jak Peers, Muhin, Popow, Kaysing panuje pogląd, że NASA zatrudnia specjalną grupę ludzi, którzy za pieniądze wystawiają wszystkich demaskatorów w idiotycznym świetle. Funkcjonują w internecie i za pomocą idiotycznych dowodów, typu "krzyżyki na zdjęciach, cienie, trzepocząca flaga" starają się wytworzyć szum medialny wokół naprawdę ważnych dowodów. Dzięki temu na zawsze przyszywają demaskatorom łatkę i uniemożliwiają traktowanie ich na poważnie. Takie jest ich zdanie. Ta grupa osób została nazwana przez nich "pseudodemaskatorami" albo "pseudohoaxerami". I nazwanie w taki sposób kogoś, kto naprawdę szuka dowodów na falsyfikację uchodzi na wielką obrazę.

Nie podzielam tego poglądu (o istnieniu takiej grupy) - mówię tylko po to, żeby Pan wiedział o co chodzi, jeżeli ktoś kiedyś tak do Pana powie.
Diadiuszka W.W.
 
Kazimierz
#6 Drukuj posta
Dodany dnia 24-07-2007 09:43
Główny administrator

Postów: 552
Data rejestracji: 16.10.06

Kazimierz napisał/a:
Ech, Panie Włodzimierzu... Były tysiące zdjęć i materiałów wywiadowczych bezspornie potwierdzających, że Irak ma ogromne zasoby broni chemicznej i biologicznej. I wszyscy byli pewni, że tak jest. Aż czas pokazał, że te wszystkie "dowody" były jednym wielkim oszustwem.

Da Pan za to głowę? Ja nie. Mnie w Iraku nie było. Osobiście uważam, że to co Pan mówi jest wysoce prawdopodobne. Ale może być też inaczej. Jednak nie stosowałbym porównań tematu Apollo do jakiegokolwiek innego.

Równie dobrze ja mógłbym Pana zapytać, czy Pan dałby głowę za prawdziwość amerykańskich lotów na Księżyc.

Panie Włodzimierzu, przed atakiem na Irak pokazywano zdjęcia satelitarne z irackimi instalacjami do produkcji broni chemicznej, miejsca ich składowania, dokumentację wywiadowczą i inne, jak się okazało, podrabiane "kwity". Po wejścia armii amerykańskiej do Iraku okazało się to wszystko wierutną bzdurą. W zeszłym roku Pentagon oficjalnie potwierdził zakończenie poszukiwań w Iraku broni masowego rażenia ze względu na bezcelowość tychże poszukiwań. Przez 3 lata Amerykanie nie znaleźli w Iraku nawet grama broni chemicznej czy biologicznej, a miało jej być tyle, że zagrażała wręcz całemu światu. Co się więc z nią stało? Wyparowała? Niestety, wygląda na to, że nigdy jej nie było, a cała akcja amerykańskich służb specjalnych i mediów sprowadziła się do sfałszowania dowodów, a następnie utwierdzeniu świata, że te fałszywki są prawdziwe. I tyle.
 
Wlodzio_Boss
#7 Drukuj posta
Dodany dnia 24-07-2007 12:10
Użytkownik

Postów: 31
Data rejestracji: 10.07.07

Równie dobrze ja mógłbym Pana zapytać, czy Pan dałby głowę za prawdziwość amerykańskich lotów na Księżyc.


A odpowiedziałbym - nie. Ponieważ nie mogę tego stwierdzić z całą pewnością. Jak nie mogę stwierdzić z całą pewnością żadnej rzeczy, której nie jestem bezpośrednim świadkiem. A nawet wówczas gdy jestem - pozostaje możliwość oszustwa.

To co Pan mówi o broni w Iraku jest możliwe. Jest również możliwe, że broń istnieje i w tej chwili umieszczają ją pod Pana domem. Aby z całą pewnością to stwierdzić - należy mieć własny wywiad. Należy być przywódcą silnego państwa. Ja nim nie jestem - dlatego przyjmuję do wiadomości to, co mówią media wiedząc, że to może, ale nie musi być prawdą.
Diadiuszka W.W.
 
Kazimierz
#8 Drukuj posta
Dodany dnia 25-07-2007 11:45
Główny administrator

Postów: 552
Data rejestracji: 16.10.06

Wlodzio_Boss napisał/a:
To co Pan mówi o broni w Iraku jest możliwe. Jest również możliwe, że broń istnieje i w tej chwili umieszczają ją pod Pana domem.

Panie Włodzimierzu, mówimy o ilościach broni, która miała zgładzić większą część ludzi mieszkających na Ziemi. Tymczasem przez 3 lata intensywnych poszukiwań Amerykanie nie znaleźli nawet grama tej broni. Nie skłania to Pana do żadnych przemyśleń?

Aby z całą pewnością to stwierdzić - należy mieć własny wywiad. Należy być przywódcą silnego państwa. Ja nim nie jestem - dlatego przyjmuję do wiadomości to, co mówią media wiedząc, że to może, ale nie musi być prawdą.

A co to jest dobry wywiad? Czy dobrym wywiadem Pańskim zdaniem jest taki wywiad, który zdobywa prawdziwe informacje i wykorzystuje je w dobrej wierze, czy taki, który potrafi je świetnie fabrykować i fałszować, jak to zrobiła CIA?
Przypominam Panu, że te właśnie sfałszowane dane posłużyły jako główny pretekst do ataku USA na Irak plus bajki o wspieraniu przez Husajna Al-Kaidy.
 
Wlodzio_Boss
#9 Drukuj posta
Dodany dnia 25-07-2007 13:17
Użytkownik

Postów: 31
Data rejestracji: 10.07.07

Nie skłania to Pana do żadnych przemyśleń?


Nie skłania. Irytuje mnie niesprawiedliwość świata polityki, ale do refleksji nie skłania. Powiem więcej - staram się właściwie nie zwracać na to wszystko żadnej uwagi. Po co się mam niepotrzebnie denerwować? I tak nic nie zmienię.

Ale z demaskowaniem lotów Apollo to już inna rzecz. Tu można zmienić sporo. Można sprawić, że jakiś rodzic patrząc na wojującą niewiedzę demaskatorów postanowi oddać dziecko na studia, by w przyszłości nie była taka. Można sprawić, że ktoś zainteresuje się podbojem kosmosu, zdobędzie wykształcenie i w przyszłości przyczyni się do rozwoju tej dziedziny na świecie. Można sprawić, że jakiś człowiek po przeczytaniu dyskusji postanowi, że od dziś będzie w każdym nieznanym sobie problemie szukał wsparcia potwierdzonych argumentów, żeby nie zostać posadzonym do kałuży jak demaskatorzy.

Można wiele zrobić.
Diadiuszka W.W.
 
Kazimierz
#10 Drukuj posta
Dodany dnia 26-07-2007 09:49
Główny administrator

Postów: 552
Data rejestracji: 16.10.06

Wlodzio_Boss napisał/a:
Nie skłania. Irytuje mnie niesprawiedliwość świata polityki, ale do refleksji nie skłania. Powiem więcej - staram się właściwie nie zwracać na to wszystko żadnej uwagi. Po co się mam niepotrzebnie denerwować? I tak nic nie zmienię.

Problem w tym, że sygnał do wyścigu na Księżyc dali nie naukowcy, ale właśnie politycy, przede wszystkim w osobie prezydenta USA, J.F. Kennedy. A tam gdzie wkracza polityka, tam stosowane są niestety wszelkie chwyty, z propagandą i manipulacją na czele.

Czy Pan ufa politykom?

Ale z demaskowaniem lotów Apollo to już inna rzecz. Tu można zmienić sporo. Można sprawić, że jakiś rodzic patrząc na wojującą niewiedzę demaskatorów postanowi oddać dziecko na studia, by w przyszłości nie była taka. Można sprawić, że ktoś zainteresuje się podbojem kosmosu, zdobędzie wykształcenie i w przyszłości przyczyni się do rozwoju tej dziedziny na świecie. Można sprawić, że jakiś człowiek po przeczytaniu dyskusji postanowi, że od dziś będzie w każdym nieznanym sobie problemie szukał wsparcia potwierdzonych argumentów, żeby nie zostać posadzonym do kałuży jak demaskatorzy.

Można wiele zrobić.

No, pięknie... I zapanuje pokój i sprawiedliwość na całym świecie...
 
Wlodzio_Boss
#11 Drukuj posta
Dodany dnia 26-07-2007 15:58
Użytkownik

Postów: 31
Data rejestracji: 10.07.07

Zapanuje czy nie zapanuje - jego rzecz. Warto jednak skłaniać młodych ludzi do poznawania świata niż do demaskowania osiągnięć tego świata.
Diadiuszka W.W.
 
Przeskocz do forum:
Wygenerowano w sekund: 0.05
2,472,833 Unikalnych wizyt