Zobacz temat

 Drukuj temat
Nowe rozliczenie WIG20
Kazimierz
#1 Drukuj posta
Dodany dnia 03-01-2007 14:12
Główny administrator

Postów: 552
Data rejestracji: 16.10.06

Witajcie!

Pisałem o moich wątpliwościach związanych z ważnością linii trendów długookresowych na naszych indeksach, bo głównie z tego powodu twierdziłem, że mamy w dalszym ciągu do czynienia z korektą bessy z lat 1994 - 1995. Natomiast wykres skorygowany o inflację pokazuje już jednak co innego. Doszedłem do wniosku, że realizacja scenariusza długookresowego, według którego nasz rynek czekałaby głęboka i wieloletnia spadkowa fala C jest bardzo mało prawdopodobny. Uważam, że rynek znajduje się obecnie pod koniec fali 1-3 wyższego stopnia hossy rozpoczętej pod koniec roku 2002.
Widzę trzy scenariusze:
1. Rynek tworzy falę 5-1-III, która będzie klinem (wybicie z klina zaznaczyłem na czerwono).
2. Rynek tworzy falę 4-1-III, która będzie trójkątem pędzącym (wybicie z tego trójkąta zaznaczyłem na zielono).
3. Bardzo mało prawdopodobne - rynek już tworzy falę 5-1-III.
Zamieszczam wykres możliwego zachowania rynku w ciągu najbliższych miesięcy.

analizyrynkowe.cal.pl/wykresy/elliott_wig20.png

Co o tym myślicie?
Edytowane przez Kazimierz dnia 03-01-2007 14:14
 
olek
#2 Drukuj posta
Dodany dnia 03-01-2007 19:15
Użytkownik

Postów: 45
Data rejestracji: 01.12.06

Bardzo sugestywna koncepcja. Wierze w wariant 2. Bierze pod uwage charakter fali 2, siłę fali 3, rozwoj polskiej gospodarki i rok przedwyborczy w USA. Jest inny niz dominujace przepowiednie duzego spadku. Na pewno jest korzystny dla funduszy. Jest totalnie mylący dla"elliottowcow".
 
FURMAN
#3 Drukuj posta
Dodany dnia 04-01-2007 08:07
Użytkownik

Postów: 211
Data rejestracji: 28.11.06

Kazik, Olek, bądźcież realistami! Smile
pozdrawiam
 
Kazimierz
#4 Drukuj posta
Dodany dnia 04-01-2007 08:15
Główny administrator

Postów: 552
Data rejestracji: 16.10.06

Jest jeszcze jedno rozwiązanie, ale ono zaskoczyłoby prawie wszystkich, gdyby doszło do jego realizacji. Ale na razie nie będę o nim pisał.
 
FURMAN
#5 Drukuj posta
Dodany dnia 04-01-2007 08:18
Użytkownik

Postów: 211
Data rejestracji: 28.11.06

Kazik, nie rób mi tego, napisz o nim koniecznie.
Smile
pozdrawiam
 
Kazimierz
#6 Drukuj posta
Dodany dnia 04-01-2007 08:39
Główny administrator

Postów: 552
Data rejestracji: 16.10.06

FURMAN napisał/a:
Kazik, nie rób mi tego, napisz o nim koniecznie.
Smile

Smile Napiszę, ale jak WIG20 spadnie w okolice 2900 punktów.
 
FURMAN
#7 Drukuj posta
Dodany dnia 04-01-2007 08:47
Użytkownik

Postów: 211
Data rejestracji: 28.11.06

To pewnik, że tam spadnie, więc możesz napisac już teraz. Smile
pozdrawiam
 
Kazimierz
#8 Drukuj posta
Dodany dnia 13-01-2007 21:40
Główny administrator

Postów: 552
Data rejestracji: 16.10.06

FURMAN napisał/a:
To pewnik, że tam spadnie, więc możesz napisac już teraz. Smile

Jak widzimy, to wcale nie jest taki pewnik.
Miałem napisać na ten temat, kiedy WIG20 spadnie w okolice 2900 punktów, ale rynek pokazuje, że nie chce spadać nawet w te okolice. Rozwinę więc temat, o którym wspomniałem.
Zachowanie rynku moim zdaniem sugeruje możliwość rozwoju scenariusza, który oceniłem jako najmniej prawdopodobny w wypowiedzi z 3 stycznia, a mianowicie, że rynek już tworzy falę 5-1-III.
Według tego scenariusza w połowie czerwca 2006 roku rynek rozpoczął falę 5-1-III. Fala pierwsza została zakończona pod koniec lipca 2006 roku. Od tamtej pory trwa korekta tej fali złożona z trójki spadkowej (załamanej), trójki wzrostowej oraz końcowej, trwającej fali spadkowej, która powinna być piątką. Całość korekty stworzy prawdopodobnie falę płaską pędzącą a to oznacza, że tendencja wzrostowa na naszej giełdzie jest bardzo mocna i rynek znajduje się tuż przed rozpoczęciem dynamicznych wzrostów. Granicą obecnych spadków jest poziom 3100 punktów.
Taki scenariusz implikuje bardzo poważne konsekwencje. Ponieważ fale 1 oraz dobiegająca końca fala 2 są rozbudowane i rozciągnięte w czasie w stosunku do analogicznych fal w poprzednich falach wzrostowych, należy się spodziewać zjawiska, którego chyba nikt się nie spodziewa - wydłużenia fali 5-1-III. Jeżeli rozliczenie długookresowe prezentowane w dziale Przegląd rynków okaże się poprawne, to zasięg tej fali należy ocenić na około 120 - 130% licząc od poziomu dna fali 4-1-III, czyli 2536,93 pkt. (dzienne zamknięcie), co daje wierzchołek tej fali w okolicach 5580 - 5835 pkt.
Jeżeli rynek rzeczywiście zrealizuje ten scenariusz, to mamy już w tej chwili odpowiedź na pytanie, jak głęboko sięgnie fala spadkowa korygująca cały wzrost rozpoczęty na początku października 2002 roku. Ten poziom to przedział 3430 - 2900 punktów z najbardziej prawdopodobnym poziomem 3430 - 3100 punktów, a to oznaczałoby spadek z poziomu wierzchołka o 40 - 50%.

Co Wy na to?
 
olek
#9 Drukuj posta
Dodany dnia 13-01-2007 23:50
Użytkownik

Postów: 45
Data rejestracji: 01.12.06

Zgodny chor analitykow mowiacych o nieuchronnosci spadkow (roznice dotyczyly jedynie ich skali) przypominal o starej gieldowej zasadzie, ze wiekszosc nie ma racji. Do Twoich analiz podchodze zawsze z bardzo duza uwaga i szacunkiem. Uwazam, ze nie tylko znakomicie znasz, ale - co moze nawet wazniejsze - "czujesz" fale. Widac, ze rynek jest silny, a fundusze sie z akcji nie wyprzedawaly. Uwazam, ze moze rosnac.
Gram tylko na kontraktach i moj sposob gry polega na podazaniu za rynkiem. Przyjalem zalozenie, ze rynek jest madrzejszy ode mnie. Ide za nim jak cien. Bez emocji, oczekiwan. Posluguje sie kilkoma starannie dobranymi i sprawdzonymi narzedziami i wciaz ucze sie samodyscypliny, zelaznego stosowania sie do ich wskazan.
Nie potrafie tak daleko siegac w przyszlosc. Boje sie tez uzaleznienia od wlasnych wizji i oczekiwan. (Pozdrowienia dla Furmana Wink). Nie potrafie zatem merytorycznie nawiazac do Twojej prognozy, za co przepraszam.
Chcialbym zapytac, czy Twoje analizy dotycza takze aspektu czasu. Jak dlugo, Twoim zdaniem, moze potrwac prognozowany wzrost?
 
FURMAN
#10 Drukuj posta
Dodany dnia 15-01-2007 07:52
Użytkownik

Postów: 211
Data rejestracji: 28.11.06

olek napisał/a:
Zgodny chor analitykow mowiacych o nieuchronnosci spadkow (roznice dotyczyly jedynie ich skali) przypominal o starej gieldowej zasadzie, ze wiekszosc nie ma racji. Do Twoich analiz podchodze zawsze z bardzo duza uwaga i szacunkiem.
...
Gram tylko na kontraktach i moj sposob gry polega na podazaniu za rynkiem. Przyjalem zalozenie, ze rynek jest madrzejszy ode mnie. Ide za nim jak cien.
...
Nie potrafie tak daleko siegac w przyszlosc. Boje sie tez uzaleznienia od wlasnych wizji i oczekiwan. (Pozdrowienia dla Furmana Wink).



Zgadza się Olek, chór anali wieszczących spadki, to chyba jedyny (moim zdaniem) i najważniejszy czynnik przemawiający za tym, że "to jeszcze nie teraz".
To oraz wyprzedanie rynku i raczej potrzebny ruch powrotny do przełamanych kresek, "zmusiło" mnie do wskoczenia w L w okolicach 3190. Jeszcze je 3 mam i chyba poczekam na test luki spadkowej 3340-70, która mniej więcej pokruwa się z przełamaną kreską do której powracamy.
Podobnie jak Ty gram tylko na kontraktach.
Masz rację, że czasami uzależniam się od SWOICH wizji/analizy kresek, jednak przeważnie bywa tak, że "wizje" opisuje, a do rynku muszę się dostosować, bo to on mi wytycza drogę, a nie ja jemu.
Nie ma w tych wizjach nic dziwnego, podobne przeciez wizje ma Kazik, też nie ma zadnej pewności, że rynek (w20) dotrze do 5500 i w jakim czasie.
Osobiście po raz kolejny się z Kazikiem nie zgadzam-mam nadzieję, że mi wybaczy Smile.
Dobrze wie dlaczego nie jestem zwolennikiem teorii fal.
Sami wiecie, że w tej analizie nie ma jednoznaczności i często trzeba korygować swoje "wyliczenia", moim zdaniem czasami bardziej to utrudnia "patrzenie na rynek" niż ułatwia.

Osobiście sądzę, że na górki wyższe o 100-200 punktów od ostatnich (w20) nas po prostu "nie stać".
Osobiście nie wiem (może Wy wiecie) co by się musiało stac w gospodarkach swiatowych, w naszej gospodarce, aby index mógł spokojnie wzrastać w okolice 5000 punktów.
Przyjmę z pokorą kazdy rozwój wypadków Smile i podobnie jak Olek będę podążał za rynkiem jak cień, ale przyznam, że obecna sytuacja na GPW jest wybitnie nudna.

Olek, grzecznościowo wypadało by odpowiadać na maile Wink
pozdrawiam
 
FURMAN
#11 Drukuj posta
Dodany dnia 15-01-2007 08:02
Użytkownik

Postów: 211
Data rejestracji: 28.11.06

Dodam jeszcze tylko tyle, że mnie się osobiście wydaje (podkreślam słowo wydaje), że cały wzrost indexu WIG do początku jego istnienia (do dziś) "eliotowcy" kiedys będą musieli sklasyfikować jako faję PIERWSZĄ wielkiego cyklu wzrostowego.
Sami sobie odpowiedzcie jaka (która) fala nas czeka i jaki może mieć zasięg...
pozdrawiam
 
Kazimierz
#12 Drukuj posta
Dodany dnia 15-01-2007 09:19
Główny administrator

Postów: 552
Data rejestracji: 16.10.06

FURMAN napisał/a:
Dodam jeszcze tylko tyle, że mnie się osobiście wydaje (podkreślam słowo wydaje), że cały wzrost indexu WIG do początku jego istnienia (do dziś) "eliotowcy" kiedys będą musieli sklasyfikować jako faję PIERWSZĄ wielkiego cyklu wzrostowego.
Sami sobie odpowiedzcie jaka (która) fala nas czeka i jaki może mieć zasięg...

Zgadza się Pawle. Weź jednak pod uwagę to, że w przypadku o którym mówisz indeks musi wygenerować pięć fal w górę licząc od roku 1992, a jak widać na wykresie, rynek rozpoczął nie tak dawno tworzenie dopiero fali III. A po jej zakończeniu przyjdzie jeszcze czas na falę IV i V. Tak więc spadek o którym mówisz odsuwa się jednak w dosyć daleką przyszłość.

Jeśli chodzi o czas osiągnięcia przez rynek poziomów 5600 - 5800 punktów, to rynek powinien się wyrobić z tym ruchem w tym roku, najdalej do I kwartału przyszłego roku.

Jeszcze chciałbym powrócić do rozliczenia, które zaprezentowałem. Jest jeszcze pewien jego aspekt, o którym trzeba wspomnieć. Chodzi o budowę fali wzrostowej rozpoczętej w październiku 2002 roku. Spodziewałem się, że po każdym ruchu pięciofalowym w górę nastąpi wyraźna pod względem czasowym i dystansowym fala korygująca. W naszym przypadku może to jednak nie nastąpić. Rynek zamiast tego może wygenerować falę wydłużoną, której najbardziej obecnie prawdopodobna struktura wyglądałby następująco (począwszy od października 2002):
1-2-(1-2-3-4-5)-4-5.
Fala w nawiasie to wydłużona fala 3-III, która według mojego rozliczenia zamieszczonego na wykresie dziennym WIG20 w dziale Przegląd rynków rozpoczęła się w maju 2005 roku, a obecnie rynek rozpoczynałby tworzenie fali 3 tej fali, czyli najbardziej dynamicznej i zyskownej części całego wzrostu od roku 2002. Potwierdzeniem ważności tego rozliczenia byłoby utrzymanie się indeksu powyżej najniższej linii wachlarza prowadzonej z dołka w maju 2005 roku (przerywane linie). Z kolei oporem mogłaby być środkowa linia tego wachlarza.
Ten scenariusz oznaczałby również i to, że gdyby doszło do wzrostu WIG20 w okolice 5800 punktów, nie oznaczałoby to wcale konieczności tak głębokiego spadku o jakim pisałem.
Idąc dalej należałoby się zastanowić, jaki zasięg może mieć fala III rozpoczęta w październiku 2002 roku. Przy prawidłowo budującym się impulsie powinna ona mieć zasięg co najmniej równy procentowemu zasięgowi fali I z lat 1992 - 1994. Na podstawie danych uwzględniających inflację, indeks WIG powinien osiągnąć na wierzchołku fali III poziom około 28,200 punktów - podkreślam, że chodzi o wykres uwzględniający inflację, którego obecna wartość wynosi około 6,200 punktów.
A jak będzie, to zobaczymy Smile
 
FURMAN
#13 Drukuj posta
Dodany dnia 15-01-2007 09:50
Użytkownik

Postów: 211
Data rejestracji: 28.11.06

Muszę przyznać, że w dalszym ciągu nie zgadzam się z takim scenariuszem.
Mnie się wydaje, że kończymy cały trend wzrostowy zapoczątkowany w 1992 roku i cała struktura 5-cio falowa już jest wykonana, albo kończy się wypełniać i 5500 punktów na w20 nie zobaczymy przez długie lata, może i dziesiątki lat, a okresem największej zyskowności były właśnie lata 1992-1993 i początek 1994.
Wydaje mi się Kazik, że jadnak zbyt optymistycznie patrzysz w przyszłość.
Ostatnia faza (zarówno hossy jak i bessy) ma właśnie to do siebie, że szuka się potwierdzenia na różne sposoby kontunuacji trendu do którego nas rynek przyzwyczaił i coraz częściej popełnia się błędy.
Nowy trend poznaje sie przeważnie na długo po jego rozpoczęciu, wtedy jak jest już mocny i ...po prostu trwa.

Mnie index wygląda na słaby, a nie mocny. Słaby od wielu już miesięcy.
pozdrawiam
 
Kazimierz
#14 Drukuj posta
Dodany dnia 15-01-2007 19:36
Główny administrator

Postów: 552
Data rejestracji: 16.10.06

FURMAN napisał/a:
Muszę przyznać, że w dalszym ciągu nie zgadzam się z takim scenariuszem.

Pawle, to jest forum dyskusyjne Smile Gdyby wszyscy się ze sobą zgadzali, to nie miałoby ono racji bytu Smile
Nie bardzo wiem, jak widzisz pięć fal wzrostowych od roku 1992. Jeżeli możesz, to wrzuć wykres z tym rozliczeniem.
Moja prognoza jest rzeczywiście bardzo optymistyczna - ale nie jest to moje "widzi mi się", ale to co moim zdaniem mówi teraz rynek. A czy właściwie odczytałem rynek - to pokaże czas. Na razie widać wyraźnie, że rynek po prostu nie chce spadać.
 
FURMAN
#15 Drukuj posta
Dodany dnia 17-01-2007 08:14
Użytkownik

Postów: 211
Data rejestracji: 28.11.06

Kazik, jeszcze raz podkreślę to, że moim zdaniem rynek wcale nie jest mocny, a słaby (na razie podtrzymywany, ale słaby).
Mocny rynek nie zachowuje się tak jak nasz - zrobił nowe górki (po majowym spadku) i nagle zawrócił poniżej ostatniej górki.
Akcje na GPW są mocno przewartościowane (jeszcze nie skrajnie-chociaż niektóre tak, ale mocno), wskaźnik cena/w.księg. dla niekórych banków ma prawie kosmiczne wartości.
Wskaźnik c/z dla wielu jest astronomicznie wysoki.
Można oczywiście doszukać się spółek niedowartościowanych, ale ich ewentualny wzrost nie dźwignie wigu/w20, bo są to raczej spółki małe i średnie.

Kazik, moim zdaniem wzrost o jakim piszesz nie zaistnieje na naszej giełdzie, bo jest on niemożliwy do wykonania w obecnej otoczce ekonomiczno/politycznej (światowej).
Surowce tanieją i tanieć będą, inflacja na świecie zaczyna rosnąć.
Wkroczymy zapewne w okres dużej inflacji i spowolnienia gospodarczego - a to jak sam wiesz nie sprzyja wzrostom na giełdach.
Można oczywiście podciągać indexy (jak teraz w USA), ale tylko tyle, gigantycznych wzrostów z tych poziomów nie można wykonać.

Jesteś "elliotowcem" więc ewentualnie wyprowadzisz mnie z błędu, ale wydaje mi się, że fala pierwsza mogła mieć miejsce w 1992 roku (malutka "kocina" Smile ), a wzrost z lat 1993-94 to fala III, potem mieliśmy falę IV (prawie płaską i rozciągniętą w czasie, a to co widzimy przez ostatnie lata to fala V.
Wyjasnij nam dlaczego tak być nie może.
Wiem, ze należało by poddać to pewnej korekcie, bo przecież na początku GPW była tylko jedna sesja tygodniowo, kapitalizacja była "śladowa" itd.
Niemniej jednak, fala III bardziej mi pasuje na lata 1993-94 niż na lata obecne.

Kazik, jakie więc spółki wg Ciebie miały by pociągnąć WIG do astronomicznych poziomów (o których piszesz) i co najważniejsze czyje pieniądze, bo zapewne nie moje, Twoje, pana Henia itd?
Jest to możliwe chyba tylko wtedy, gdy wyrastamy na potęgę światową, kazdy się z nami liczy, każdy chce z nami handlować, nasze wynalazki rozchwytuje świat itd., a do tego niestety daleko.
To zapewne kiedyś nastąpi i wtedy będzie ta fala III którą masz na mysli, ale jeszcze nie teraz.
pozdrawiam
 
FURMAN
#16 Drukuj posta
Dodany dnia 17-01-2007 08:29
Użytkownik

Postów: 211
Data rejestracji: 28.11.06

Jak na razie wyszliśmy dołem (w20) z dużego klina, właściwie zrealizowany już prawie jest powrót do przebitej kreski (L zamknąłem w poniedziałek, na razie czekam na S) i co?....czyżby droga do 2500?
Powinno się to rozstrzygnąć w najblizszych dniach - albo robimy nowe górki, albo wracamy powoli tam, gdzie byliśmy w czerwcu - 2500, a z tego poziomu już w20 nikt nie będzie wyciągał na nowe szczyty.
pozdrawiam
 
Kazimierz
#17 Drukuj posta
Dodany dnia 17-01-2007 09:58
Główny administrator

Postów: 552
Data rejestracji: 16.10.06

FURMAN napisał/a:
Jesteś "elliotowcem" więc ewentualnie wyprowadzisz mnie z błędu, ale wydaje mi się, że fala pierwsza mogła mieć miejsce w 1992 roku (malutka "kocina" Smile ), a wzrost z lat 1993-94 to fala III, potem mieliśmy falę IV (prawie płaską i rozciągniętą w czasie, a to co widzimy przez ostatnie lata to fala V.
Wyjasnij nam dlaczego tak być nie może.
Wiem, ze należało by poddać to pewnej korekcie, bo przecież na początku GPW była tylko jedna sesja tygodniowo, kapitalizacja była "śladowa" itd.
Niemniej jednak, fala III bardziej mi pasuje na lata 1993-94 niż na lata obecne.

Wykres WIG uwzględniający inflację nie potwierdza tego scenariusza. Według tego wykresu indeks osiąga najniższą wartość globalną w czerwcu 1992 roku i dołek ten bezpośrednio poprzedza hossę z lat 1992 - 1994.
Ponadto proporcje czasu trwania analogicznych fal 4 i 2 byłyby gigantyczne - 8 miesięcy fali 2 i 103 miesiące fali 4. To za duża różnica.

Kazik, jakie więc spółki wg Ciebie miały by pociągnąć WIG do astronomicznych poziomów (o których piszesz) i co najważniejsze czyje pieniądze, bo zapewne nie moje, Twoje, pana Henia itd?
Jest to możliwe chyba tylko wtedy, gdy wyrastamy na potęgę światową, kazdy się z nami liczy, każdy chce z nami handlować, nasze wynalazki rozchwytuje świat itd., a do tego niestety daleko.
To zapewne kiedyś nastąpi i wtedy będzie ta fala III którą masz na mysli, ale jeszcze nie teraz.

Takimi zagadnieniami analiza techniczna nie zajmuje się Smile

Jak na razie wyszliśmy dołem (w20) z dużego klina, właściwie zrealizowany już prawie jest powrót do przebitej kreski (L zamknąłem w poniedziałek, na razie czekam na S) i co?....czyżby droga do 2500?
Powinno się to rozstrzygnąć w najblizszych dniach - albo robimy nowe górki, albo wracamy powoli tam, gdzie byliśmy w czerwcu - 2500, a z tego poziomu już w20 nikt nie będzie wyciągał na nowe szczyty.

Dynamika wyjścia z tego klina jest stanowczo zbyt mała. Gdyby to rzeczywiście był klin, rynek powinien był się dosłownie oberwać. A tymczasem ma już niedaleko do kolejnego historycznego maksimum.
Edytowane przez Kazimierz dnia 17-01-2007 10:00
 
FURMAN
#18 Drukuj posta
Dodany dnia 17-01-2007 10:19
Użytkownik

Postów: 211
Data rejestracji: 28.11.06

Kazik, od pół roku W20 próbuje pokonać historyczny max i kiszka.
Wydaje mi się, że ta jego siła jest złudna - ON JEST PO PROSTU SŁABY.

ZOBACZ NA WYKRES MIESIĘCZNY WIG-u, bujamy się od kilku miesięcy lekko nad górną kreską ogromnego kanału wzrostowego.
Juz samo wybicie w górę z takiego kanału powinno przyspieszyć trend wzrostowy, a ta się nie stało.
Jestem prawie pewien, że WIG (patrz cały czas na wykres miesięczny) powróci do tego kanału i zacznie marsz ku dolnej kresce, a wybicie ponad górną kreskę za kilka miesięcy zostanie uznane za pułapkę (już wiele na to wskazuje).

Moim zdaniem nie ma co się teraz posiłkować wykresem uwzględniającym inflację z lat 1991-1994, pamiętaj, że sesje odbywały sie rzadko itd.

Zgadzam się co do jednego, proporcja fal 4 i 2 - różnica jest tu gigantyczna.

Cóż, pogadaliśmy, a teraz musimy zaczekać na to co zrobi rynek.
On nam da odpowiedź - jedynie słuszną Grin
pozdrawiam
 
FURMAN
#19 Drukuj posta
Dodany dnia 17-01-2007 11:11
Użytkownik

Postów: 211
Data rejestracji: 28.11.06

"Mariah Carey to niekwestionowana Królowa Kaprysów. Piosenkarka toleruje do picia tylko wodę źródlaną z Polski oraz mineralną Evian."

Jak pół swiata tak będzie robić i tryśnie nam ropa w ilościach o których nam się nie śniło oraz odkryjemy "niespodziewanie" ogromne pokłady gazu na naszym terenie, to wtedy MOŻE zobaczymy tak mocny wzrost indeksów jaki chcielibyśmy teraz zobaczyć.
W obecnej rzeczywistości nie mamy na to szans - tak mi ... się wydaje Smile
pozdrawiam
 
FURMAN
#20 Drukuj posta
Dodany dnia 19-01-2007 12:27
Użytkownik

Postów: 211
Data rejestracji: 28.11.06

L za szybko oddane, za to S trzeba juz pyknąć chyba - PYK
poszło
pozdrawiam
 
Przeskocz do forum:
Wygenerowano w sekund: 0.15
2,417,401 Unikalnych wizyt