Zobacz temat

 Drukuj temat
Marzec 2008
Selena
#41 Drukuj posta
Dodany dnia 26-03-2008 20:55
Użytkownik

Postów: 40
Data rejestracji: 02.03.08

Kazimierz giełdą zaczęłam się interesować od kilku miesięcy, jak wykupiłam fundusze i moje oszczędności z dnia na dzień topniały.
Pan Komar i jego książka nic mi nie mówią, w giełdzie jestem na poziomie przedszkolaka.
Wiedzy zdobytej od Was z pewnością nie wykorzystam, bo nie zawsze rozumiem o czym mówicie, po prostu trafiłam na to forum przypadkiem, podobały mi się Wasze spokojne, rzeczowe wypowiedzi i dlatego dołączyłam do Was jako bierny forumowicz.

Nie pytam Was o rady czy wskazówki, bo to by było przegięcie, nie narzucam się, chciałam być szarą cichutką myszką. Traf chciał, że "wywołano" mnie do odpowiedzi.
Edytowane przez Selena dnia 26-03-2008 20:57
 
FURMAN
#42 Drukuj posta
Dodany dnia 26-03-2008 22:55
Użytkownik

Postów: 211
Data rejestracji: 28.11.06

Hister troche przesadzil.
Nie nalezy zapominać, że zapewne codziennie gra, a przynajmniej przypatruje sie gieldzie.
Jesli gra, to ma z tego (tak przypuszczam) jakies zyski.
Jesli jest lepszy od innych, to i zyski ma wieksze.
Skad pochodza te zyski, ano z kieszeni osob mniej wiedzacych, czesto totalnych leszczy.
Nie opowiadajmy tutaj, ze swoja wiedze zdobyl ciezka praca.
A coz to kurcze za praca?
Tworzymy cos? - MY spekulanci, bo tak trzeba nas nazwac.
Tych wszystkich traderow, akcyjnych, kontraktowych, ktorzy w pogoni za zyskiem siedza calymi dniami przed komputerami i nazwijmy to po imieniu OKRADAJA RESZTE.
Powinnismy trafic za kratki-taka jest ponura prawda panowie.
To przez takich jak my niedlugo wielu ludzi w tym kraju nie bedzie mialo co do gara wlozyc.
My sobie jakos damy rade, w koncu wczesniej oskubalismy troche gawiedzi...
Edytowane przez FURMAN dnia 26-03-2008 23:57
pozdrawiam
 
Dennis
#43 Drukuj posta
Dodany dnia 27-03-2008 00:02
Użytkownik

Postów: 219
Data rejestracji: 14.10.07

FURMAN napisał/a:

Powinnismy trafic za kratki-taka jest ponura prawda panowie.




A co??? niewygodnie Tobie tam gdzie jesteś?? To musisz mieć niezłe wyniki, skoro masz takie wyrzuty sumienia. Czekaj czekaj, wpadniesz jeszcze w ręce rewolucji - ale postaraj sie gdzieś trafić w okolice Poznania - może do Wronek, albo Rawicza:-) Wpadnę z paczuszką w odwiedziny.
 
FURMAN
#44 Drukuj posta
Dodany dnia 27-03-2008 00:06
Użytkownik

Postów: 211
Data rejestracji: 28.11.06

Mała wtrącinka - wątek poetycki, podobnie "poetycka" jest nasza gra na giełdzie...

http://www.youtube.com/watch?v=myTktAvNM1w

pozdrawiam
 
Selena
#45 Drukuj posta
Dodany dnia 27-03-2008 00:30
Użytkownik

Postów: 40
Data rejestracji: 02.03.08

FURMAN napisał/a:
Hister troche przesadzil.
Nie nalezy zapominać, że zapewne codziennie gra, a przynajmniej przypatruje sie gieldzie.
Jesli gra, to ma z tego (tak przypuszczam) jakies zyski.
Jesli jest lepszy od innych, to i zyski ma wieksze.
Skad pochodza te zyski, ano z kieszeni osob mniej wiedzacych, czesto totalnych leszczy.
Nie opowiadajmy tutaj, ze swoja wiedze zdobyl ciezka praca.
A coz to kurcze za praca?
Tworzymy cos - MY spekulanci, bo tak trzeba nas nazwac.
Tych wszystkich traderow, akcyjnych, kontraktowych, ktorzy w pogoni za zyskiem siedza calymi dniami przed komputerami i nazwijmy to po imieniu OKRADAJA RESZTE.
Powinnismy trafic za kratki-taka jest ponura prawda panowie.
To przez takich jak my niedlugo wielu ludzi w tym kraju nie bedzie mialo co do gara wlozyc.
My sobie jakos damy rade, w koncu wczesniej oskubalismy troche gawiedzi...




Wiele racji jest w tym co piszesz, ale zanim doszedłeś do zysków musiałeś po drodze stracić, wchodząc na Giełdę byłeś nowiciuszem tak jak ja teraz.
Każdy ma prawo do rozwijania i wykorzystania swoich zdolności czy umiejetności a taką umiejętnością jest gra na Giełdzie i jeśli nie krzywdzi przy tym innych to jest ok, ale niestety chcąc zarobić musi oskubać innych, więc postępuje nie fair.
Druga sprawa, że ludzie mają wolność wyboru co zrobią ze swoimi pieniędzmi, ktoś lubi ryzyko idzie na giełdę, obawia się, że utopi kase w akcjach to kładzie to na bezpieczną lokatę, więc jeśli ktoś jest oskubany to na własne życzenie.


do Hister.
Z tą ciężka pracą to lekko przesadziłeś, może i jestem laikiem, ale sądzę, że tych umiejętności nie nabyłeś sam z siebie, na początku też musiałeś korzystać z wiedzy innych. Do czego zmierzam? otóż do tego że jak by każdy zatrzymał swoją wiedzę tylko dla siebie, to z pokolenia na pokolenie przybywało by nam tumanów.
Domyślam się, że w Giełdzie jesteś obcykany na medal, świadczą o tym Twoje wypowiedzi na forum. Tajników giełdowych zdradzać nie chcesz i nikt nie ma Ci tego za złe. Zaskoczyło mnie tylko, że tak bezpośrednio piszesz o tym. Przepraszam, ale to chyba świadczy o egoizmie.
 
FURMAN
#46 Drukuj posta
Dodany dnia 27-03-2008 01:06
Użytkownik

Postów: 211
Data rejestracji: 28.11.06

Wolność wyboru? Grin

dobre sobie

coś takiego nie istnieje jesli w gre wchodza pieniadze, duze pieniadze

na wlasne zyczenie beda oskubani przyszli emeryci, ktorych ktos zmusil do odkladania pieniedzy w funduszach emerytalnych???

wolne żarty

podobnych "ścieżek" jest cała masa-trzeba tylko otworzyc oczy

pozdrawiam
 
Selena
#47 Drukuj posta
Dodany dnia 27-03-2008 01:26
Użytkownik

Postów: 40
Data rejestracji: 02.03.08

FURMAN napisał/a:
Wolność wyboru? Grin

dobre sobie

coś takiego nie istnieje jesli w gre wchodza pieniadze, duze pieniadze

na wlasne zyczenie beda oskubani przyszli emeryci, ktorych ktos zmusil do odkladania pieniedzy w funduszach emerytalnych???

wolne żarty

podobnych "ścieżek" jest cała masa-trzeba tylko otworzyc oczy




Miałam na mysli wolność wyboru w ulokowaniu oszczędności na rok, dwa czy kilka lat tzn giełda, lokata, złoto czy nieruchomość.
Rownie dobrze można swoje oszczędności w skarpecie trzymać, to zależy tylko od nas.


Fundusze Emerytalne to inna bajka.
Edytowane przez Selena dnia 27-03-2008 01:27
 
Dennis
#48 Drukuj posta
Dodany dnia 27-03-2008 01:52
Użytkownik

Postów: 219
Data rejestracji: 14.10.07

Furman, ale Jozin z Bazin to on nie jest...

A to z pewnoscią doczeka wiecznosci:

http://www.youtube.com/watch?v=aKjF3GPp4X4

http://www.youtube.com/watch?v=2ewLjlmxf-w&feature=related

Ten drugi link to wywiad - godny uwagi


I coś na rozluźnienie :
http://www.youtube.com/watch?v=m2feoIM9baI&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=2_tJnj2j5kI&feature=related
 
Dennis
#49 Drukuj posta
Dodany dnia 27-03-2008 02:11
Użytkownik

Postów: 219
Data rejestracji: 14.10.07

Some years behind...
http://www.youtube.com/watch?v=4bUch5dveX0
 
Hister
#50 Drukuj posta
Dodany dnia 27-03-2008 02:51
Użytkownik

Postów: 140
Data rejestracji: 05.12.06

FURMAN, nawet odkrycie "Świętego Graala" nie gwarantuje zysków. Od września nie gram, mało kiedy spoglądam na wykresy.

Kazimierzu, dziękuję za trafne rozwinięcie mojej myśli. Fajna historyjka na dobranoc.

na początku też musiałeś korzystać z wiedzy innych

Odnosze wrażenie Seleno, że nie zrozumiałaś istoty sprawy. Ja razem z Pawel77 podawaliśmy daty punktów zwrotnych na rynku. Dennis poprosił abyśmy opisali jakimi metodami uzykujemy te daty. I podania tych metod odmówiłem dlatego, że to nie są powszechnie znane podstawy i nie chcę dzielić się nimi z całym światem, tym bardziej, że większość osób nic z tego nie zrozumie. To nie jest wiedza którą się przekazuje "na początku".
 
Dennis
#51 Drukuj posta
Dodany dnia 27-03-2008 02:56
Użytkownik

Postów: 219
Data rejestracji: 14.10.07

Hister, gadasz jak erotoman teoretyk i masz skłonności do konfabulacji. To nie jest wielka wada. Wadą jest robić z tego problem na świat cały i dorabiać dupie uszy.
Edytowane przez Dennis dnia 27-03-2008 03:01
 
FURMAN
#52 Drukuj posta
Dodany dnia 27-03-2008 09:15
Użytkownik

Postów: 211
Data rejestracji: 28.11.06

Smile "dorabiać dupie uszy" Pfft
tego powiedzonka jeszcze nie slyszalem Grin
pozdrawiam
 
Selena
#53 Drukuj posta
Dodany dnia 27-03-2008 11:43
Użytkownik

Postów: 40
Data rejestracji: 02.03.08

Hister napisał/a:

Odnosze wrażenie Seleno, że nie zrozumiałaś istoty sprawy.



Ok, sorry jak kogoś uraziłam, ale odniosłam wrażenie że jestem intruzem, który za darmochę chce się nachapać Waszej wiedzy, wykorzystać to na Giełdzie i w konsekwencji zostać krezusem. Pfft
 
Selena
#54 Drukuj posta
Dodany dnia 27-03-2008 11:50
Użytkownik

Postów: 40
Data rejestracji: 02.03.08

Przepraszam że wcinam się w Wasze forum, ale mam propozycję a raczej pomysł. Wasze forum jest ściśle tematyczne i dla niektórych może wydawać się nudnawe. Z tego co widzę i o czym wspomniał Hister ok 50 osób jest zalogowanych a nie odzywa się, być może są to forumowicze w moim typie, którzy czytają a nie mają nic do powiedzenia w temacie.
Inne fora netowe mają dział Offtop albo rozmowy na luźne tematy, u Was tego nie ma a może przydałby się taki dział "rozmowy o wszystkim i o niczym", albo "Giełda dla początkujących", gdzie laicy mieli by możliwość wypowiedzenia się. Moje posty dotychczas to offtop, bo nic nie wnoszą do dyskusji o giełdzie a w luźnym dziale być może odezwaliby się również nieaktywni forumowicze a z czasem nabierając więcej wiedzy o giełdzie, zaczęli się wypowiadać w innych działach już bardziej "fachowo".
 
Kazimierz
#55 Drukuj posta
Dodany dnia 27-03-2008 16:29
Główny administrator

Postów: 552
Data rejestracji: 16.10.06

Selena napisał/a:
Nie udzielam się, bo właśnie pisałabym od rzeczy.

Ale zawsze można pytać Smile Nie chodzi tu przecież wyłącznie o przekazywanie jakichś super trafnych, profesjonalnych ocen i wniosków.

Tak na marginesie to niewielu jest dziś ludzi w necie, w realu również, którzy bezinteresownie pomogą innym czy chociażby podzielą się tym co mają, nie mówiąc o tym, że czasami nic nie tracą.
Mieliby wdzięczność od ludzi i satysfakcję że mogli pomóc innym.

Nie zawsze, myślę wręcz, że bardzo rzadko.

Wiedzy zdobytej od Was z pewnością nie wykorzystam, bo nie zawsze rozumiem o czym mówicie, po prostu trafiłam na to forum przypadkiem, podobały mi się Wasze spokojne, rzeczowe wypowiedzi i dlatego dołączyłam do Was jako bierny forumowicz.

Forum jest otwarte, nie ma żadnych barier wejścia.
To, że czegoś nie rozumiesz powinno Cię mobilizować do zadawania pytań i również własnej pracy nad szukaniem na nie odpowiedzi.
Ja też wszystkiego nie wiem Smile

Nie pytam Was o rady czy wskazówki, bo to by było przegięcie, nie narzucam się, chciałam być szarą cichutką myszką. Traf chciał, że "wywołano" mnie do odpowiedzi.

Nie róbmy z tego problemu.
Raczej nie otrzymasz tu odpowiedzi na pytanie, czy kupić lub sprzedać jakieś papiery, a nawet jeżeli taką odpowiedź otrzymasz to i tak musisz być świadoma tego, że w efekcie końcowym odpowiedzialność za skutki takiej transakcji ponosisz wyłącznie Ty sama - takie są reguły.
Nie rozumiem, dlaczego twierdzisz, że "przegięciem" z Twojej strony byłoby zadawanie pytań - między innymi do tego służy forum Smile

FURMAN napisał/a:
Hister troche przesadzil.
Nie nalezy zapominać, że zapewne codziennie gra, a przynajmniej przypatruje sie gieldzie.
Jesli gra, to ma z tego (tak przypuszczam) jakies zyski.
Jesli jest lepszy od innych, to i zyski ma wieksze.
Skad pochodza te zyski, ano z kieszeni osob mniej wiedzacych, czesto totalnych leszczy.
Nie opowiadajmy tutaj, ze swoja wiedze zdobyl ciezka praca.
A coz to kurcze za praca?
Tworzymy cos? - MY spekulanci, bo tak trzeba nas nazwac.
Tych wszystkich traderow, akcyjnych, kontraktowych, ktorzy w pogoni za zyskiem siedza calymi dniami przed komputerami i nazwijmy to po imieniu OKRADAJA RESZTE.
Powinnismy trafic za kratki-taka jest ponura prawda panowie.
To przez takich jak my niedlugo wielu ludzi w tym kraju nie bedzie mialo co do gara wlozyc.
My sobie jakos damy rade, w koncu wczesniej oskubalismy troche gawiedzi...

Pawle, nie zgodzę się z Tobą.
Zdobycie wiedzy pozwalającej na skuteczne i efektywne działanie na rynkach jest kosztowne, zarówno w sensie finansowym, intelektualnym, jak też psychicznym i zabiera całe lata. Niewielu osiąga poziom wiedzy i doświadczenia pozwalający na utrzymywanie się wyłącznie z giełdy.
Problem z leszczami polega na tym, że większość ludzi rozpoczynających przygodę w giełdą chce osiągnąć sukces "na skróty", jak najmniejszym nakładem sił i środków. Na rynkach obowiązują określone reguły, które każdy musi zrozumieć i zaakceptować. Przystąpienie do gry oznacza, że reguły te akceptuje. Nie mogą istnieć inne reguły dla starych wyjadaczy i nowicjuszy, tak samo jak na przykład zasady gry w piłkę nożną są takie same dla drużyn powiedzmy z polskiej okręgówki, jak dla tych grających w mistrzostwach świata. Nie można dążyć do tego, żeby w przypadku meczu na przykład zakazać zawodnikom jednej strony zbyt szybkiego biegania, bo ci słabsi nie będą mogli ich dogonić - przecież to byłby absurd.

Rynki finansowe są ściśle sformalizowane, są wyznaczone granice działania, reguły, zasady, przepisy. Do wyjątków należą sytuacje jawnych przewałek na giełdzie, w wyniku których tracą leszcze. A kiedy nawet się zdarzają i tak wcześniej pojawiają się sygnały, że coś jest z rynkiem nie w porządku. Jeżeli leszcz da się nabrać, może mieć pretensje wyłącznie do siebie. Absurdem byłoby, gdyby piłkarz X złożył skargę na piłkarza Y, że ten biegł szybciej albo że w dozwolony sposób zabrał mu piłkę.

My, spekulanci, współtworzymy płynność rynków.

Wszystkie pieniądze jakie otrzymujemy, pochodzą o innych ludzi. Wszystkie. Problem polega na stronniczości ludzkiego myślenia. Jeżeli ja oddaję komuś swoje umiejętności i czas wykonując określoną pracę i otrzymuję za to pieniądze - jest w porządku. Jeżeli poświęcam swoje umiejętności i czas sobie, podejmuję ryzyko i staję do rynkowych zawodów - nagle robię się oszustem? Nie mogę się z tym zgodzić.

Selena napisał/a:
Wiele racji jest w tym co piszesz, ale zanim doszedłeś do zysków musiałeś po drodze stracić, wchodząc na Giełdę byłeś nowiciuszem tak jak ja teraz.
Każdy ma prawo do rozwijania i wykorzystania swoich zdolności czy umiejetności a taką umiejętnością jest gra na Giełdzie i jeśli nie krzywdzi przy tym innych to jest ok, ale niestety chcąc zarobić musi oskubać innych, więc postępuje nie fair.

Seleno, z Tobą również się nie zgodzę. Mówiąc w ten sposób negujesz samą istotę giełdy. Przecież istotą giełdy jest przepływ pieniędzy pomiędzy uczestnikami rynku. Przepływ ten jest znacznie szybszy niż na przykład na rynku pracy. Wygrywa ten, kto potrafi skutecznie wykorzystać zalety tego przepływu.
O "skubanie" innych można w takim układzie oskarżyć każdą firmę działajacą na dowolnym rynku, co przecież byłoby absurdem.

Druga sprawa, że ludzie mają wolność wyboru co zrobią ze swoimi pieniędzmi, ktoś lubi ryzyko idzie na giełdę, obawia się, że utopi kase w akcjach to kładzie to na bezpieczną lokatę, więc jeśli ktoś jest oskubany to na własne życzenie.

Dokładnie tak.

do Hister.
Z tą ciężka pracą to lekko przesadziłeś, może i jestem laikiem, ale sądzę, że tych umiejętności nie nabyłeś sam z siebie, na początku też musiałeś korzystać z wiedzy innych.

Seleno, w pierwszej połowie lat 90-tych w Polsce nie było z czyjej wiedzy korzystać - nie było książek o giełdzie, nie było prasy giełdowej, nie było Internetu, nie było nawet programów do analizy technicznej. Mogłaś sobie zamówić za granicą jakąś książkę, ale w języku angielskim, która kosztowała 100 czy 150 USD. Potem pojawiło się wydawnictwo WIG-Press, które zaczęło wydawać profesjonalne książki o giełdzie w języku polskim. Ale realia były takie, że Teoria fal Elliotta w momencie pojawienia się na polskim rynku kosztowała bodajże 60 zł, a minimalna miesięczna płaca netto wynosiła niecałe 400 zł.
Ty możesz dzisiaj poczytać sobie we wspomnieniach znanych amerykańskich inwestorów o tym, jak sporządzali wykresy własnoręcznie na papierze milimetrowym, a ja znam to z własnego doświadczenia - bo innych narzędzi nie było.

Do czego zmierzam? otóż do tego że jak by każdy zatrzymał swoją wiedzę tylko dla siebie, to z pokolenia na pokolenie przybywało by nam tumanów.
Domyślam się, że w Giełdzie jesteś obcykany na medal, świadczą o tym Twoje wypowiedzi na forum. Tajników giełdowych zdradzać nie chcesz i nikt nie ma Ci tego za złe. Zaskoczyło mnie tylko, że tak bezpośrednio piszesz o tym. Przepraszam, ale to chyba świadczy o egoizmie.

Seleno, pokaż mi uczelnię, która mogłaby mi zaoferować bardzo dobre wykształcenie za darmo, tak żeby wystarczyło mi tylko zgłosić się tam i od ręki zostałbym przyjęty.
Inwestowanie to sztuka. Tego nie da się zapisać w naukowych formułach. Tutaj coś, co jest oczywiste dla jednego, dla innego będzie nie do przyjęcia.
Polecam Ci obejrzenie znakomitego polskiego filmu Wielki Szu. Tam jest znakomicie pokazane, co to znaczy stawać sie mistrzem i jak trudna droga do tego prowadzi.

Teraz na rynku są tysiące książek o giełdzie wydawanych w wielomilionowych nakładach - wiedza najlepszych inwestorów wszech czasów dostępna jest na wyciągnięcie ręki. Czy osobiście znasz ludzi, którzy dorobili się fortun na giełdzie? Nie sądzę. Dlaczego tak jest? Bo bariery są wewnątrz ludzi, a nie poza nimi. Myślę, że jedną z Twoich barier nie jest to, że Hister nie chce Ci przekazać swoich sekretów Smile ale to, że chcesz je w ogóle otrzymywać Smile Świetne narzędzia jednych ludzi dla innych często są bezużyteczne.
Edytowane przez Kazimierz dnia 27-03-2008 17:33
 
Kazimierz
#56 Drukuj posta
Dodany dnia 27-03-2008 17:36
Główny administrator

Postów: 552
Data rejestracji: 16.10.06

FURMAN napisał/a:
Mała wtrącinka - wątek poetycki, podobnie "poetycka" jest nasza gra na giełdzie...

http://www.youtube.com/watch?v=myTktAvNM1w

Pawle, nie promujemy treści wulgarnych Smile
 
Kazimierz
#57 Drukuj posta
Dodany dnia 27-03-2008 17:43
Główny administrator

Postów: 552
Data rejestracji: 16.10.06

Selena napisał/a:
Nie udzielam się, bo właśnie pisałabym od rzeczy.

Ale zawsze można pytać Smile Nie chodzi tu przecież wyłącznie o przekazywanie jakichś super trafnych, profesjonalnych ocen i wniosków.

Tak na marginesie to niewielu jest dziś ludzi w necie, w realu również, którzy bezinteresownie pomogą innym czy chociażby podzielą się tym co mają, nie mówiąc o tym, że czasami nic nie tracą.
Mieliby wdzięczność od ludzi i satysfakcję że mogli pomóc innym.

Nie zawsze, myślę wręcz, że bardzo rzadko.

Wiedzy zdobytej od Was z pewnością nie wykorzystam, bo nie zawsze rozumiem o czym mówicie, po prostu trafiłam na to forum przypadkiem, podobały mi się Wasze spokojne, rzeczowe wypowiedzi i dlatego dołączyłam do Was jako bierny forumowicz.

Forum jest otwarte, nie ma żadnych barier wejścia.
To, że czegoś nie rozumiesz powinno Cię mobilizować do zadawania pytań i również własnej pracy nad szukaniem na nie odpowiedzi.
Ja też wszystkiego nie wiem Smile

Nie pytam Was o rady czy wskazówki, bo to by było przegięcie, nie narzucam się, chciałam być szarą cichutką myszką. Traf chciał, że "wywołano" mnie do odpowiedzi.

Nie róbmy z tego problemu.
Raczej nie otrzymasz tu odpowiedzi na pytanie, czy kupić lub sprzedać jakieś papiery, a nawet jeżeli taką odpowiedź otrzymasz to i tak musisz być świadoma tego, że w efekcie końcowym odpowiedzialność za skutki takiej transakcji ponosisz wyłącznie Ty sama - takie są reguły.
Nie rozumiem, dlaczego twierdzisz, że "przegięciem" z Twojej strony byłoby zadawanie pytań - między innymi do tego służy forum Smile

FURMAN napisał/a:
Hister troche przesadzil.
Nie nalezy zapominać, że zapewne codziennie gra, a przynajmniej przypatruje sie gieldzie.
Jesli gra, to ma z tego (tak przypuszczam) jakies zyski.
Jesli jest lepszy od innych, to i zyski ma wieksze.
Skad pochodza te zyski, ano z kieszeni osob mniej wiedzacych, czesto totalnych leszczy.
Nie opowiadajmy tutaj, ze swoja wiedze zdobyl ciezka praca.
A coz to kurcze za praca?
Tworzymy cos? - MY spekulanci, bo tak trzeba nas nazwac.
Tych wszystkich traderow, akcyjnych, kontraktowych, ktorzy w pogoni za zyskiem siedza calymi dniami przed komputerami i nazwijmy to po imieniu OKRADAJA RESZTE.
Powinnismy trafic za kratki-taka jest ponura prawda panowie.
To przez takich jak my niedlugo wielu ludzi w tym kraju nie bedzie mialo co do gara wlozyc.
My sobie jakos damy rade, w koncu wczesniej oskubalismy troche gawiedzi...

Pawle, nie zgodzę się z Tobą.
Zdobycie wiedzy pozwalającej na skuteczne i efektywne działanie na rynkach jest kosztowne, zarówno w sensie finansowym, intelektualnym, jak też psychicznym i zabiera całe lata. Niewielu osiąga poziom wiedzy i doświadczenia pozwalający na utrzymywanie się wyłącznie z giełdy.
Problem z leszczami polega na tym, że większość ludzi rozpoczynających przygodę w giełdą chce osiągnąć sukces "na skróty", jak najmniejszym nakładem sił i środków. Na rynkach obowiązują określone reguły, które każdy musi zrozumieć i zaakceptować. Przystąpienie do gry oznacza, że reguły te akceptuje. Nie mogą istnieć inne reguły dla starych wyjadaczy i nowicjuszy, tak samo jak na przykład zasady gry w piłkę nożną są takie same dla drużyn powiedzmy z polskiej okręgówki, jak dla tych grających w mistrzostwach świata. Nie można dążyć do tego, żeby w przypadku meczu na przykład zakazać zawodnikom jednej strony zbyt szybkiego biegania, bo ci słabsi nie będą mogli ich dogonić - przecież to byłby absurd.

Rynki finansowe są ściśle sformalizowane, są wyznaczone granice działania, reguły, zasady, przepisy. Do wyjątków należą sytuacje jawnych przewałek na giełdzie, w wyniku których tracą leszcze. A kiedy nawet się zdarzają i tak wcześniej pojawiają się sygnały, że coś jest z rynkiem nie w porządku. Jeżeli leszcz da się nabrać, może mieć pretensje wyłącznie do siebie. Absurdem byłoby, gdyby piłkarz X złożył skargę na piłkarza Y, że ten biegł szybciej albo że w dozwolony sposób zabrał mu piłkę.

My, spekulanci, współtworzymy płynność rynków.

Wszystkie pieniądze jakie otrzymujemy, pochodzą o innych ludzi. Wszystkie. Problem polega na stronniczości ludzkiego myślenia. Jeżeli ja oddaję komuś swoje umiejętności i czas wykonując określoną pracę i otrzymuję za to pieniądze - jest w porządku. Jeżeli poświęcam swoje umiejętności i czas sobie, podejmuję ryzyko i staję do rynkowych zawodów - nagle robię się oszustem? Nie mogę się z tym zgodzić.

Selena napisał/a:
Wiele racji jest w tym co piszesz, ale zanim doszedłeś do zysków musiałeś po drodze stracić, wchodząc na Giełdę byłeś nowiciuszem tak jak ja teraz.
Każdy ma prawo do rozwijania i wykorzystania swoich zdolności czy umiejetności a taką umiejętnością jest gra na Giełdzie i jeśli nie krzywdzi przy tym innych to jest ok, ale niestety chcąc zarobić musi oskubać innych, więc postępuje nie fair.

Seleno, z Tobą również się nie zgodzę. Mówiąc w ten sposób negujesz samą istotę giełdy. Przecież istotą giełdy jest przepływ pieniędzy pomiędzy uczestnikami rynku. Przepływ ten jest znacznie szybszy niż na przykład na rynku pracy. Wygrywa ten, kto potrafi skutecznie wykorzystać zalety tego przepływu.
O "skubanie" innych można w takim układzie oskarżyć każdą firmę działajacą na dowolnym rynku, co przecież byłoby absurdem.

Druga sprawa, że ludzie mają wolność wyboru co zrobią ze swoimi pieniędzmi, ktoś lubi ryzyko idzie na giełdę, obawia się, że utopi kase w akcjach to kładzie to na bezpieczną lokatę, więc jeśli ktoś jest oskubany to na własne życzenie.

Dokładnie tak.

do Hister.
Z tą ciężka pracą to lekko przesadziłeś, może i jestem laikiem, ale sądzę, że tych umiejętności nie nabyłeś sam z siebie, na początku też musiałeś korzystać z wiedzy innych.

Seleno, w pierwszej połowie lat 90-tych w Polsce nie było z czyjej wiedzy korzystać - nie było książek o giełdzie, nie było prasy giełdowej, nie było Internetu, nie było nawet programów do analizy technicznej. Mogłaś sobie zamówić za granicą jakąś książkę, ale w języku angielskim, która kosztowała 100 czy 150 USD. Potem pojawiło się wydawnictwo WIG-Press, które zaczęło wydawać profesjonalne książki o giełdzie w języku polskim. Ale realia były takie, że Teoria fal Elliotta w momencie pojawienia się na polskim rynku kosztowała bodajże 60 zł, a minimalna miesięczna płaca netto wynosiła niecałe 400 zł.
Ty możesz dzisiaj poczytać sobie we wspomnieniach znanych amerykańskich inwestorów o tym, jak sporządzali wykresy własnoręcznie na papierze milimetrowym, a ja znam to z własnego doświadczenia - bo innych narzędzi nie było.

Do czego zmierzam? otóż do tego że jak by każdy zatrzymał swoją wiedzę tylko dla siebie, to z pokolenia na pokolenie przybywało by nam tumanów.
Domyślam się, że w Giełdzie jesteś obcykany na medal, świadczą o tym Twoje wypowiedzi na forum. Tajników giełdowych zdradzać nie chcesz i nikt nie ma Ci tego za złe. Zaskoczyło mnie tylko, że tak bezpośrednio piszesz o tym. Przepraszam, ale to chyba świadczy o egoizmie.

Seleno, pokaż mi uczelnię, która mogłaby mi zaoferować bardzo dobre wykształcenie za darmo, tak żeby wystarczyło mi tylko zgłosić się tam i od ręki zostałbym przyjęty.
Inwestowanie to sztuka. Tego nie da się zapisać w naukowych formułach. Tutaj coś, co jest oczywiste dla jednego, dla innego będzie nie do przyjęcia.
Polecam Ci obejrzenie znakomitego polskiego filmu Wielki Szu. Tam jest znakomicie pokazane, co to znaczy stawać sie mistrzem i jak trudna droga do tego prowadzi.

Teraz na rynku są tysiące książek o giełdzie wydawanych w wielomilionowych nakładach - wiedza najlepszych inwestorów wszech czasów dostępna jest na wyciągnięcie ręki. Czy osobiście znasz ludzi, którzy dorobili się fortun na giełdzie? Nie sądzę. Dlaczego tak jest? Bo bariery są wewnątrz ludzi, a nie poza nimi. Myślę, że jedną z Twoich barier nie jest to, że Hister nie chce Ci przekazać swoich sekretów Smile ale to, że chcesz je w ogóle otrzymywać Smile Świetne narzędzia jednych ludzi dla innych często są bezużyteczne.
Nasze forum widzę raczej jako miejsce wymiany doświadczeń i poglądów, a nie gotowych rozwiązań inwestycyjnych, nad którymi często też pracuje się latami.

Selena napisał/a:
Ok, sorry jak kogoś uraziłam, ale odniosłam wrażenie że jestem intruzem, który za darmochę chce się nachapać Waszej wiedzy, wykorzystać to na Giełdzie i w konsekwencji zostać krezusem. Pfft

Seleno, odnoszenie wrażeń na giełdzie jest bezużyteczne, a często wręcz szkodliwe Grin Na giełdzie liczy się rzeczywistość.
Gdybyśmy chcieli trzymać naszą wiedzę wyłącznie dla siebie, forum byłoby dostępne wyłącznie dla wąskiej grupy osób opłacających niemały abonament Smile

Przepraszam że wcinam się w Wasze forum, ale mam propozycję a raczej pomysł. Wasze forum jest ściśle tematyczne i dla niektórych może wydawać się nudnawe. Z tego co widzę i o czym wspomniał Hister ok 50 osób jest zalogowanych a nie odzywa się, być może są to forumowicze w moim typie, którzy czytają a nie mają nic do powiedzenia w temacie.
Inne fora netowe mają dział Offtop albo rozmowy na luźne tematy, u Was tego nie ma a może przydałby się taki dział "rozmowy o wszystkim i o niczym", albo "Giełda dla początkujących", gdzie laicy mieli by możliwość wypowiedzenia się. Moje posty dotychczas to offtop, bo nic nie wnoszą do dyskusji o giełdzie a w luźnym dziale być może odezwaliby się również nieaktywni forumowicze a z czasem nabierając więcej wiedzy o giełdzie, zaczęli się wypowiadać w innych działach już bardziej "fachowo".

Dobry pomysł, Seleno. Zaraz założę stosowny dział w dziale Różne tematy.
Edytowane przez Kazimierz dnia 27-03-2008 17:54
 
Dennis
#58 Drukuj posta
Dodany dnia 27-03-2008 18:06
Użytkownik

Postów: 219
Data rejestracji: 14.10.07

FURMAN napisał/a:
Smile "dorabiać dupie uszy" Pfft
tego powiedzonka jeszcze nie slyszalem Grin


FURMAN - no tak, to jest zawsze misterna robota i g... z tego wychodzi -dupa to to dupa i nic więcejCool
 
Dennis
#59 Drukuj posta
Dodany dnia 27-03-2008 18:31
Użytkownik

Postów: 219
Data rejestracji: 14.10.07

Kazimierz, ubaw po pachy z tym Histerem. I naprawdę nic nie zmienisz. Powiedzmy sobie, że jego zachowanie jest do kitu i to od dłuższego już czasu i wygląda na to, że ten facet w ogóle nie głosuje kasą, a tutaj sie produkuje. Skoro ma taką olbrzymią wiedzę, którą się może z nami podzielić to niech powie ile chce. Nie powie, bo wie, że nikt nie da. Kalendarz faz księżyca jest dostępny za friko. Nie rozumiem tylko, o co on się ujawnia z tymi swoimi tajemnicami tutaj, skoro nie gra jak mówi. Nie wiem - to nie jest chyba forum dla mnie i dla Histera. Czy nie mógłbś Drogi Kaziu dać pokoiku dla mnie i dla Seleny?? I Histerowi jakąś osobną komnatę blisko Pawła007?
Niech Paweł to wszystko sprawdza co Hister pisze, bo u niego zaraz wejdziemy w stratosferę.
Acha - a może dla Histera zrobimy ANALIZYRYNKWECHALLENGE?? to byśma sie przekonali co te przepowiednie są warte.

Buziaczki dla całej paczki.


PS - Kazmierz, przez kilka dobrych lat błem kierownikiem kontraktów w niemczech. I wiem jedno - nie idzie promować tandety, bo się wszystko rozwali. Każdy ma swoje miejsce według komoetencji i zasług. I każdy ma obowiązek i nie tylko tu ale w życiu - traktotwać innych równo i mieć nieco dystansu - do siebie przede wszystkim.
 
Hister
#60 Drukuj posta
Dodany dnia 27-03-2008 19:28
Użytkownik

Postów: 140
Data rejestracji: 05.12.06

Dennis,
Smile Pieniądze to nie wszystko. Jak powiem "A" to chcę żeby ktoś to "A" przeanalizował na wszystkie możliwe sposoby, dorobił "B", "C" i podzielił się ze mną wynikami. Tylko tyle.

Nie uważam, żebym się tu produkował. Wręcz przeciwnie. Staram się jak najmniej pisać, tylko teraz temat się rozwinął...
 
Przeskocz do forum:
Wygenerowano w sekund: 0.09
2,477,320 Unikalnych wizyt