Zobacz temat

 Drukuj temat
Powinno być całkiem dobrze
Kazimierz
#1 Drukuj posta
Dodany dnia 05-02-2008 11:14
Główny administrator

Postów: 552
Data rejestracji: 16.10.06

Wbrew czarnym scenariuszom rozwoju sytuacji na giełdach i w światowych gospodarkach obecna sytuacja techniczna wskazuje na możliwość miękkiego lądowania.

Jeśli chodzi o nasz rynek, to z dużym prawdopodobieństwem można przyjąć, że zakończyliśmy pierwszą falę nowej hossy trwającą od roku 2002, a rynek wszedł obecnie w jej falę drugą, czyli falę korygującą. Świadczy o tym zarówno "piątkowa" struktura hossy, jak też potwierdzenie obserwacji historycznych, że pierwsza fala nowej hossy sięga okolic wierzchołka poprzedniej hossy, co zostało zrealizowane w przypadku indeksu WIG korygowanego o inflację, który zdołał osiągnąć wierzchołek hossy z lat 1992 - 1994.

Obecnie istotne jest to, że pomimo dramatycznego spadku indeks WIG20 w dalszym ciągu znajduje się w zasięgu fali 4 poprzedniego ruchu wzrostowego. Jeżeli ewentualne kolejne spadki zostałyby zatrzymane w zasięgu tej fali, byłby to bardzo istotny sygnał długookresowej siły rynku. Poziom, który powinien zatrzymać spadki, zaznaczyłem grubą, poziomą, zieloną linią. Właściwie można określić pewną strefę w przedziale 2550 - 2450 pkt., której utrzymanie (lub nie) będzie miało bardzo ważne konsekwencje na najbliższe lata. Poziom ten odpowiada zniesieniu o prawie 50% całej poprzedniej hossy.
Na podstawie teorii fal Elliotta należy sądzić, że poziom ten zostanie utrzymany. Cała fala korygująca powinna przyjąć postać fali płaskiej, prawdopodobnie regularnej.
Przełamanie wspomnianego wyżej wsparcia mogłoby skutkować spadkiem WIG20 do poziomu 2000 - 1800 pkt. lub nawet niżej.
Kazimierz dodał/a następującą grafikę:


[17.44Kb]
 
FURMAN
#2 Drukuj posta
Dodany dnia 05-02-2008 18:12
Użytkownik

Postów: 211
Data rejestracji: 28.11.06

Moim zdaniem nie będzie dobrze - w.w. wsparcia polecą.
pozdrawiam
 
Dennis
#3 Drukuj posta
Dodany dnia 05-02-2008 19:59
Użytkownik

Postów: 219
Data rejestracji: 14.10.07

Wpadłem tu wcześniej i sobie tak właśnie pomyślałem, że jak Furman zajrzy to wpisze sie tak, że już nic nie trzeba będzie dodawać. No i miałem rację.

To co pisałem wczoraj na temacie intra, że możliwe jest teraz wykonanie ruchu do 3600 podtrzymuję - narazie. To pasuje do wykresu DJIA 98-02.

Ale jak wiemy scenariusz może być różny i w razie kiepskich nastrojów po wynikach (kolejnych z rzędu złych), co do których rodzą się wątpliwości - banki tu i banki tam to olbrzymia kapitalizacja&kula u nogi giełd w obecnej chwili.
A jak rozwinie się sytuacja w USA?

Poczekajmy, poczekajmy. Póki co po wzrostach brak motywacji do dalszych ruchów w górę - dystrybucja idzie pełną parą, kazde poderwanie rynków będzie wykorzystane do przekazania aktywów w ...słabsze oczywiście ręce
 
Pawel77
#4 Drukuj posta
Dodany dnia 05-02-2008 23:02
Użytkownik

Postów: 133
Data rejestracji: 07.04.07

Denis ulica się już prawie wycofoła (i najbiższe kilka miesiecy fundów nie ruszy)także gdzie te słabsze ręce szukać?Co do wparć chyba pozostaje tylko czekac i obserwować .Ja reaguje dopiero w marcu do tej pory czekam na rozwój sytuacji.
Co do dalszej sytuacji to uważam iż scenariusz nakreślony przez Kazimierza ma wieksza szanse na realizacje ze wzgledu na sytuacje makro w naszym kraju .U nas recesji nie widać a wrecz przeciwnie (w 2000r. wygladało to zupełnie inaczej)
Jeszcze troche spadnie i fundy zagraniczne zaczną kupować."Leci" propagadanda iż kraje wschodząca będą lokomotywą gospodarki światowej .Wszelki kampanie "każa" kierować tam kase .Takze lud swiata alokuje fundusze na te regiony i nie da nam zginąć w otchłaniach besse w poziomach ponizej 2000p.
pozdrawiam
 
Dennis
#5 Drukuj posta
Dodany dnia 06-02-2008 00:54
Użytkownik

Postów: 219
Data rejestracji: 14.10.07

Paweł, dla mnie sytuacja uległą zmianie jakościowej w porównaniu z rokiem 2000. To tak jak dla Kaczyńskiego różnica pomiędzy III i IV RP - nie chodzi o to jaka ona jest faktycznie, ale o ten rozdźwięk powstały w jego chorej głowie. Paweł, masz rację lepiej poczekać do marca.
Zalecam dużą ostrożność póki co - wystarczy nam kolejny tydzień spadków i już w poniedziałek mamy znów kolejki do umorzeń.

Co do syt makro w naszym kraju - do dna jescze daleko - wyniki będą gorsze, atmosfera jest już gorsza, więc PKB spadnie i wzrost zmniejszy dynamikę, powiedzmy do 4%. To taka moja prognoza ad hoc. Ale zauważ jakie zapowiedzi mieliśmy jescze rok wstecz.

Kilka miesięcy wstecz mówiłem o tym, że spadnie popyt na mieszkania - dzisiaj masz już pierwsze sygnały o tym, ze maleje liczba chcętnych po kredyt hipoteczny (Banki-wyniki w dół). Są też sygnały o problemach na rynku kredytów konsumcyjnych.

Co do słabszycgh rąk - jakoś niewyraźnie piszę - chodziło mi o stany. Te dzisiejsze 3 % to będzie tylko zwiastun dramatu jaki rozegra się niebawem - mamy wszystkie w komplecie czynniki do tego, by zobaczyć jak ameryka spada z dnia na dzień 5-8%. To już niedługo. Czy myślałeś co się stanie wtedy na GPW?

Szczyt na DJIA jest bardzo rozległy - to około 10 miesięcy na poziomie w przedziale ok. 1500 pkt. Czy myślisz, że zarządzający nie wiedzieli już latem, ze nie będzie STClausRally? Co myślisz, że oni robili cały ten czas? Sprzedawali papiery, bo jakby chcieli, to by rosły, to byłby ruch w górę na 16 tys. Sytuacja na tym rynku jest ponadczasowa, wyjątkowa.

Co do kolejnych cięć, obawiam się, że taka sytuacja nastąpi już wkrótce, albo stopy ulegną podwyższeniu o kwartę. Ale rakacja będzie jedna tylko. Krach.

Majowe gadanie, że sytuacja w stanach nie wpłynie na GPW, ze ona będzie własną drogą zmierzać ku gwiazdom to po prostu nadzieja pur.
 
Pawel77
#6 Drukuj posta
Dodany dnia 06-02-2008 10:50
Użytkownik

Postów: 133
Data rejestracji: 07.04.07

Co do sytuacji w Stanach to straszy nas fala C bessy rozpoczętej w 2000r. jeśli ten scenariusz miałby sie sprawdzić to poziomy poniżej 2000 punktów możemy zaliczyc tymbardziej jak mamy na rynko "pomoc koszykową"
Pracuje jako doradaca finansowy i rzeczywiście widzę spowolninie w kredytach hipo. ale nieprzesadzałbym z zapasciom(bardziej wyglada mi to na wstrzymywanie z zakupami z nadzieja ,że bedzie taniej bo " recesja w stanach" niz kłopotami w tym sektorze -wg mnie jakby nie było info o kryzysie w stanach handel utrzymałby się na wysokim poziomie )
Z tego co rozmawiam z ludzmi mogę wywnioskowac iż ulica akcji już naprawde nie posiada panika była przeogromna do tego stopnia iż w zakładach pracy ludzie napedzali się pytajać kto ma jeszcze fundy i sami na wzajem rekomendowali sobie sprzedaż -sprzedawali głownie podczas ostatniej paniki na dnie -to zmniejsza potecjał spadków.Ja osobiscie paniki nie odczułem bo wszyscy moi klenci siedza na fuduszach rynku pienieznego od listopada -tak jak wyszedł mi główny punkt zwrotny na wig 20.Zrobili to co ja na moim koncie i maja teraz sytuacje bezstresową(jako doradca finansowy nie moge rekomendować co kto ma zrobić ze swoimi inwestycjami.).Teraz kwestia tego ile jeszcze na pieniężnych funduszach posiedzą
 
Kazimierz
#7 Drukuj posta
Dodany dnia 06-02-2008 11:29
Główny administrator

Postów: 552
Data rejestracji: 16.10.06

Dennis, odnośnie DJIA myślę podobnie jak Ty. Bardzo ładnie wygląda to na wykresie DJIA korygowanym o inflację, gdzie doszło do utworzenia podwójnego wierzchołka (lata 1999 oraz 2007). Bardzo istotne jest to, co stanie się w najbliższych miesiącach, tzn. czy nastąpi potwierdzenie tej formacji, czy też nie. Z perspektywy długookresowej nic złego nie stanie się tak długo, jak długo DJIA korygowany o inflację będzie przebywał powyżej dna z lat 2002 - 2003, a do tych poziomów musiałby spaść z obecnych poziomów w cenach realnych o ok. 30%. Nawet tak duży spadek nie daje negatywnych sygnałów technicznych. Ale przełamanie poziomów ok. 400 pkt. (DJIA korygowany o inflację) miałoby fatalne skutki. Na razie mamy spory zapas bezpieczeństwa. Rynek pokaże też, czy w ogóle ma ochotę spadać do tych poziomów, bo jak na razie nie ma szybkiego odwrotu od wierzchołka. Może być tak, że DJIA będzie spadał, ale w umiarkowanym tempie, co już będzie dosyć istotnym sygnałem tego, że nie ma zbyt wielkich chęci do głębszych spadków.
 
Kazimierz
#8 Drukuj posta
Dodany dnia 10-03-2008 20:14
Główny administrator

Postów: 552
Data rejestracji: 16.10.06

Zauważcie, że w ostatnio trwającym trendzie spadkowym pod koniec stycznia 2008 roku na wykresie tygodniowym ukształtowała się biała świeca o niewielkim korpusie i bardzo długim dolnym cieniu. Świeca ta obrazuje pojawienie się znaczącego kupna, które było w stanie wypchnąć rynek z minimów na poziomie 2669,46 pkt. do zamknięcia na poziomie 2965,95, co oznacza wzrost o 11,1%. Uważam, podobnie jak w przypadku miesięcznej styczniowej świecy na DJIA, że w okolicach minimum cienia owej świecy na WIG20 znajduje się spory popyt oznaczający mocne wsparcie dla WIG20. Jest to poziom tym bardziej istotny, że znajduje się w okolicach dna fali 4-I całej hossy z lat 2002 - 2007. Myślę, że w perspektywie najbliższych tygodni możemy oczekiwać pojawiania się wyraźnego popytu.
 
Dennis
#9 Drukuj posta
Dodany dnia 13-03-2008 19:01
Użytkownik

Postów: 219
Data rejestracji: 14.10.07

Dzisiaj po raz kolejny wpadł mi do głowy temat, że Krach na WallStreet panuje już od conajmniej dwóch lat. Jest to krach amerykanskiej waluty. Dzisiaj USDJPY pokazał po raz pierwszy od wielu lat 4 chyba?? - dołek jakiego dawno nie widzieliśmy.

Ale do rzeczy. Chowi mianowicie o przecenę dolara w stosunku do podstawowych walut i ...do naszej złotówki. Jeśli wziąć pod uwagę deprecjację dolara to spadki na giełdach sa wiele dramatyczniejsze niż widzimy. Tu leży prawdopodobnie przyczyna nikłych spadków. $ w stosunku do s64; staniał w okresie od 2000 do dzisiaj podobnie jak do złotego o około połowę. Złoty ma nieco lepsze notowania niż s64;uro.

Czyli jeśli wziąc pod uwagę spadek u nas i w USA to wszystko się zgadza, jeśli chodzi o skalę spadków.
 
Kazimierz
#10 Drukuj posta
Dodany dnia 13-03-2008 21:58
Główny administrator

Postów: 552
Data rejestracji: 16.10.06

Dennis, DJIA w PLN jest tutaj http://analizyryn...read_id=71

Dennis napisał/a:
Czyli jeśli wziąc pod uwagę spadek u nas i w USA to wszystko się zgadza, jeśli chodzi o skalę spadków.

Skala ruchów ma dotyczyć DJIA, a nie DJIA przeliczanego na różne inne walory. Dla inwestora dolarowego spadek na DJIA o 10% oznacza spadek DJIA o 10% i ani trochę więcej czy mniej. Natomiast dla inwestora niedolarowego słabnący dolar oznacza, że wzrosty na DJIA musiałyby być bardzo duże, żeby pokryć koszty przewalutowania i osłabienia dolara w celu zarobienia na takiej inwestycji. Krótko mówiąc - dla inwestora niedolarowego inwestowanie w amerykańskie akcje nie jest zbyt atrakcyjne - jeśli ma na uwadze głównie wysokość potencjalnego zarobku.
 
Dennis
#11 Drukuj posta
Dodany dnia 14-03-2008 01:11
Użytkownik

Postów: 219
Data rejestracji: 14.10.07

Przy dalszej deprecjacji dolara lokowanie w akcje amerykanskie bedzie wobec innych możliwości choćby bankowych lokat - nieopłacalne, chyba, że WallStr zdyskontuje słabego dolara, co nie wydaje się w obliczu kryzysu za bardzo możliwe.
 
Kazimierz
#12 Drukuj posta
Dodany dnia 14-03-2008 18:30
Główny administrator

Postów: 552
Data rejestracji: 16.10.06

Dokładnie Dennis. Na razie jednak jeszcze ma kto inwestować na amerykańskich giełdach. Pamiętajmy też o tym, że taniejący dolar powoduje, że amerykańskie akcje dla zagranicznych inwestorów tanieją znacznie szybciej niż dla inwestorów amerykańskich, co powinno przekładać się na wzrost zakupów fundamentalnych.
 
Dennis
#13 Drukuj posta
Dodany dnia 14-03-2008 21:16
Użytkownik

Postów: 219
Data rejestracji: 14.10.07

Kazimierz, ale ja chciałem powiedzieć coś zupełnie innego - że amerykańscy inwestorzy mają dużo bardziej korzystne sposoby na lokowanie dolarów. Gospodarka w stanach zwalnia i wyniki spóek będą coraz gorsze. Psuje sie koniunktura, ceny importu wzrastają. Itd Itp. Więc gdybym był amerykańcem z pełnymi kieszeniami dolców to bym inwestował w surowce, we franka CHF (Rogers) na rynku chińskim, w przedsiębiorstwa na rynkacgh rozwijających się.
Problem w tym jednak ,że ci co maja już straty na inwestycjach WallStr za wszelką cenę udają (podkładając pieniądze, że nic sie nie stało.

Efekt oczywiście jest wiadomy - opóźnianie cięcia ropnia spowoduje samoistne wybicie i tego według mnie nalezy spodziewać się w najbliższym czasie.

Paradoksalnie w zaistniałej sytuacji nie musi takie tąapnięcie psowodować większych perturbacji. Pomoże też w szybszym rozwiązaniu problemów doraźnych - zamknięty zostanie rozdział sterowania rynkami przy pomocy informatyki systemowej - to ona jest głownym sprawcą kryzysu. Gdyby nie rozdęte systemy transakcyjne, gdyby nie przekonanie, że można st5erować gospodarką wbrew logice (ostatnie decyzje FOMC o cięciach) to sytuacja mogłaby zostać zleczona znacznie prędzej - w tym doraźnym zakresie oczywiście. Ale osłabienie dolara spowodowało drożyznę i brak impulsów dla gospodarki. FED powinien doporowadzić swoimi dezyzjami do umocnienia dolara co oczywiście miałoby następstwa w bankructwach kilkudziesięciu korporacji. Tymczasem FED sterroryzowany przez administrację Busha jest totalnym zaprzeczeniem strażnika skarbu państwa i rezerw.

Jak widać taka strategia może nieco opóźnić falę wyprzedaży ostatecznej ,ale wyrządza maximum zła amerykańskiej walucie, o której kondycję wyraził wczoraj w niewyszukanych słowach skierowanych własnie do administracji i rezerwy -Trichet
 
Dennis
#14 Drukuj posta
Dodany dnia 17-03-2008 17:13
Użytkownik

Postów: 219
Data rejestracji: 14.10.07

Po dzisiejszej sesji formacja trójkąta rozszerzonego została wypełniona, teraz ponownie dotykamy dolnego ograniczenia i czekamy wyjście dołem. Wysokość formacji ok 250 pkt czyli zasięg ruchu 2550 (wylicznie dotyczy FW20)

W związku z decyzjami FED pokaźne spadki na WallStr dzisiaj nie są spodziewane, więc jutro możemy mieć do czynienia z pewnym odreagowaniem, rynki mogą się wahać, choć to tylko hipoteza.

pozdrawiam
 
Kazimierz
#15 Drukuj posta
Dodany dnia 19-03-2008 10:00
Główny administrator

Postów: 552
Data rejestracji: 16.10.06

Kazimierz napisał/a:
Zauważcie, że w ostatnio trwającym trendzie spadkowym pod koniec stycznia 2008 roku na wykresie tygodniowym ukształtowała się biała świeca o niewielkim korpusie i bardzo długim dolnym cieniu. Świeca ta obrazuje pojawienie się znaczącego kupna, które było w stanie wypchnąć rynek z minimów na poziomie 2669,46 pkt. do zamknięcia na poziomie 2965,95, co oznacza wzrost o 11,1%. Uważam, podobnie jak w przypadku miesięcznej styczniowej świecy na DJIA, że w okolicach minimum cienia owej świecy na WIG20 znajduje się spory popyt oznaczający mocne wsparcie dla WIG20. Jest to poziom tym bardziej istotny, że znajduje się w okolicach dna fali 4-I całej hossy z lat 2002 - 2007. Myślę, że w perspektywie najbliższych tygodni możemy oczekiwać pojawiania się wyraźnego popytu.

Tak napisałem 10 marca. 17 marca WIG20 osiągnął minimum wynoszące 2716,57 pkt., po czym nastąpił mocny wzrost o ok. 5,7% przez ostatnią godzinę sesji poniedziałkowej i sesję wczorajszą. Ów wzrost potwierdził moje przypuszczenia, że w okolicy minimum dolnego cienia świecy tygodniowej z końca stycznia czeka duży popyt.
W analizie intra wspominałem o możliwości ukształtowania się formacji RGR jako formacji kontynuacji trendu spadkowego, poddając równocześnie w wątpliwość taki rozwój sytuacji ze względu na to, że byłaby to kolejna formacja RGR kontynuacji trendu utworzona na dwóch kolejnych falach korygujących. Rynek potwierdził, że nie należy się tego spodziewać. Równocześnie należy wziąć pod uwagę to, co wynika z bardzo prawdopodobnego zanegowania tej formacji RGR, a na które to zanegowania musimy poczekać do przebicia w górę przez WIG20 poziomu głowy z lutego tego roku, czyli wzrostu WIG20 powyżej 3160 pkt. Zgodnie z teorią zanegowanie takiej formacji RGR będzie oznaczać rozpoczęcie dynamicznego trendu wzrostowego.
Na zamieszczonym poniżej wykresie widać, że WIG20 przy próbie przebicia w dół linii szyi naruszył ją, po czym nastąpiło dynamiczne odbicie od niej. Obecnie rynek tworzy formację, która może być formacją diamentu, a która w swej wymowie prawdopodobnie będzie oznaczać magazynie przez rynek energii do kolejnego ruchu. Jest bardzo prawdopodobne, że będzie to dynamiczny ruch wzrostowy.
Kazimierz dodał/a następującą grafikę:


[14.63Kb]
 
Dennis
#16 Drukuj posta
Dodany dnia 19-03-2008 23:58
Użytkownik

Postów: 219
Data rejestracji: 14.10.07

No ciężko mi uwierzyć w taką gwałtowną aprecjację notowań. Mamy jakieś podstawy inne niż to, że ciągle ktoś się czegoś doszukuje (mówię o komentarzach), a rynek sobie spada, sięgając szczytami coraz niżej? Według Dowa to jest fala spadkowa.

Nie ma fundamentalnych podstaw do tych wzrostów i rynek to czuje. Nie ma chęci wyjścia wyżej. Oc zywiście systemy pracują i taka zmienność jest dobrze wyczuwana.

Sam szczerze powiedziawszy wolę hossę i wzrosty, bo ciężka atmosfera by zniknęła. Ale te wzrosty co mają teraz miejsce odbywaja się na małych obotach.

I jescze jedno, chcrakterystyczne dla bessy - poziomy na których dzisiaj "zaczynamy" przebywać po kilka sesji przed miesiącem byłyby ne do pomyślenia. Nie o to chodzi jak wysoko wystrzelimy, ale jak długo w czasie uda się na tych wyższych poziomach pozostać.

 
Kazimierz
#17 Drukuj posta
Dodany dnia 20-03-2008 09:57
Główny administrator

Postów: 552
Data rejestracji: 16.10.06

Dennis napisał/a:
No ciężko mi uwierzyć w taką gwałtowną aprecjację notowań. Mamy jakieś podstawy inne niż to, że ciągle ktoś się czegoś doszukuje (mówię o komentarzach), a rynek sobie spada, sięgając szczytami coraz niżej? Według Dowa to jest fala spadkowa.

Według teorii Dowa w trendzie spadkowym kolejne wierzchołki ustanawiane są coraz niżej, ale co bardziej istotne, również coraz niżej ustanawiane są kolejne dołki. Żeby u nas trend spadkowy wyższego stopnia był kontynuowany, WIG20 musiałby spaść poniżej styczniowego dołka, czyli poniżej 2670 pkt. To, że rynek od końca stycznia nie zdołał utworzyć nowego dna należy odczytywać jako drugi sygnał możliwości zmiany trendu na wzrostowy. Pierwszym sygnałem było przełamanie w górę linii trendu spadkowego, trzecim będzie wzrost powyżej lutowych maksimów, a czwartym ustalenie nowego lokalnego dołka znacznie powyżej obecnych.
To oczywiście jest moim zdaniem tylko najbardziej prawdopodobny scenariusz, a nie pewnik.

Nie ma fundamentalnych podstaw do tych wzrostów i rynek to czuje. Nie ma chęci wyjścia wyżej. Oc zywiście systemy pracują i taka zmienność jest dobrze wyczuwana.

Ale my tu mówimy przede wszystkim o analizie technicznej.

Sam szczerze powiedziawszy wolę hossę i wzrosty, bo ciężka atmosfera by zniknęła. Ale te wzrosty co mają teraz miejsce odbywaja się na małych obotach.

Idą Święta, normalną rzeczą jest zmniejszenie aktywności na rynkach.

I jescze jedno, chcrakterystyczne dla bessy - poziomy na których dzisiaj "zaczynamy" przebywać po kilka sesji przed miesiącem byłyby ne do pomyślenia. Nie o to chodzi jak wysoko wystrzelimy, ale jak długo w czasie uda się na tych wyższych poziomach pozostać.

Popatrzcie, co się dzieje na ropie naftowej i złocie. W poniedziałek 17 marca ropa naftowa Light ustanowiła swój kolejny historyczny rekord cenowy na poziomie 111,73 USD, po czym do wczorajszego zamknięcia jej cena spadła do 102,60 USD, czyli o 8,2%. W przypadku złota spadek ten wyniósł 8,5%. Na dziennych notowaniach EUR/USD mamy od poniedziałku trzy kolejne spadkowe świece z długimi górnymi cieniami, co świadczy o przynajmniej chwilowym wyczerpaniu siły trendu wzrostowego.
Dynamiczne spadki na surowcach być może sygnalizują przerwę w hossie na tych rynkach i możliwym przeniesieniu uwagi i środków na rynki akcji.
 
Przeskocz do forum:
Wygenerowano w sekund: 0.10
2,448,455 Unikalnych wizyt