Zobacz temat

Analizy Rynkowe - Trendy Długookresowe :: USA 9/11 i lądowanie na Księżycu :: USA 9/11
 Drukuj temat
Jakość bojowa amerykańskiej armii
Kazimierz
#1 Drukuj posta
Dodany dnia 07-12-2006 09:30
Główny administrator

Postów: 552
Data rejestracji: 16.10.06

Przy okazji ostatnich oficjalnych już oświadczeń o tym, że USA nie jest w stanie wygrać wojny z Irakiem (o czym każdy rozumny człowiek wiedział już od samego początku tej wojny) spotkałem się ze stwierdzeniem, że amerykańska armia, tak przecież rzekomo supernowoczesna i podziwiana, nigdy samodzielnie nie wygrała żadnej wojny. Co myślicie o tym stwierdzeniu? Bo przynajmniej z grubsza wydaje się, że jest ono prawdziwe.
 
FURMAN
#2 Drukuj posta
Dodany dnia 07-12-2006 13:20
Użytkownik

Postów: 211
Data rejestracji: 28.11.06

Kazik, osobiście uważam, że aby odpowiedzieć na pytanie o wygrane wojny najpierw należało by zdefiniować pojęcie "wygrana wojna". To mimo wszystko bardzo szerokie pojęcie.
Moim zdaniem Amerykanie nigdy żadnej wojny nie wygrali, przegrać za to mogą wojnę najważniejszą - o byt własnego kraju.
pozdrawiam
 
Kazimierz
#3 Drukuj posta
Dodany dnia 07-12-2006 14:05
Główny administrator

Postów: 552
Data rejestracji: 16.10.06

FURMAN napisał/a:
Kazik, osobiście uważam, że aby odpowiedzieć na pytanie o wygrane wojny najpierw należało by zdefiniować pojęcie "wygrana wojna". To mimo wszystko bardzo szerokie pojęcie.
Właściwie tak. Miałem na myśli sytuację, kiedy amerykańska armia napada na jakiś kraj, opanowuje sytuację, ustanawia legalny rząd i nastaje spokój. Nie przypominam sobie takiej sytuacji. Prawie wszystkie wojny za jakie się samodzielnie wzięli, kończyły się ich sromotną klęską i katastrofą kraju, za którego wyzwalanie się wzięli. Myślę, że powinno to wreszcie dotrzeć do ludzi, że Amerykanie są mistrzami w robieniu czarnej roboty rękami innych - kiedy im samym przychodzi zrobić taką robotę możemy być pewni, że ją spartolą.
Co prawda amerykańską armię w Iraku zasilają dziesiątki tysięcy biedaków, którzy walczą głównie za obietnicę otrzymania amerykańskiego obywatelstwa, ale jak widać jest ich za mało. Zresztą jak można wygrać wojnę, kiedy ignoruje się elementarne zasady jej prowadzenia, o czym świadczy m.in. zdziwienie Amerykanów, kiedy Irakijczycy witali ich kamieniami, a nie kwiatami, co wmawiała im wojenna propaganda.
Mam nadzieję, że w USA uda się odsunąć od władzy tych wszystkich, którzy za wszelką cenę dążą do wojen. Na razie idzie to dosyć gładko i trzeba ten trend wspierać. Skończyło się wreszcie plecienie bzdur przez Waszyngton i Pentagon, wreszcie słychać normalne głosy choćby nowego sekretarza obrony, który twierdzi, że USA wojny w Iraku nie mogą wygrać. Wreszcie ktoś mówi prawdę. Oby ten trend był coraz mocniejszy.
W dziedzinie tworzenia za przeproszeniem pierdół teraz wyraźnie przoduje NASA, która w roku bodajże 2020 chce mieć stałą bazę na Księżycu. Tych gości też trzeba sprowadzić na Ziemię.
 
Hister
#4 Drukuj posta
Dodany dnia 14-12-2006 21:10
Użytkownik

Postów: 140
Data rejestracji: 05.12.06

Kazimierzu, co masz do bazy na księżycu? Nie ważne jest to czy im się uda czy nie. Ważne jest to, że będą próbowali, będą popełniać błędy i będą się na nich uczyć, nabierać doświadczenia. Kiedyś zastanawiano się po co wysyłać ludzi w kosmos, wydawać w błoto miliony $ itd..... a prawda jest taka, ze gdyby nie doświadczenia zdobyte wtedy nie mielibyśmy telewizji satelitarnej, GPS i wielu innych pożytecznych urządzeń. Ludzkość musi robić postępy.
 
Kazimierz
#5 Drukuj posta
Dodany dnia 14-12-2006 21:42
Główny administrator

Postów: 552
Data rejestracji: 16.10.06

Hister napisał/a:
Kazimierzu, co masz do bazy na księżycu? (...)
Ja przeciwko postępowi nie jestem Smile Chodzi mi tylko o to, żeby instytucje aspirujące do miana poważnych w taki właśnie sposób określały swoje cele.
Obecnie sytuacja jest niebezpiecznie podobna do tej z końca lat 60-tych. Trwała zimna wojna, a Amerykanie ugrzęźli po uszy w Wietnamie. Amerykanie potrzebowali bardzo mocnego zastrzyku pozytywnych informacji, więc urządzili przedstawienie, o którym piszę w innym miejscu. Dzisiaj Ameryka tonie w długach, Irak coraz bardziej przypomina kolejny Wietnam, więc i Księżyc jest coraz bliżej. Ale to są tylko puste słowa, propaganda i nic więcej. Teraz mają już chyba tylko dwa stare, rozlatujące się wahadłowce, którymi strach latać. Ciekawe czym mają polecieć na Księżyc... Ech, szkoda gadać, propaganda bez pokrycia i tyle.
 
Hister
#6 Drukuj posta
Dodany dnia 14-12-2006 22:05
Użytkownik

Postów: 140
Data rejestracji: 05.12.06

To mi umknęło. Faktycznie, masz rację.
 
Przeskocz do forum:
Wygenerowano w sekund: 0.04
2,472,789 Unikalnych wizyt