Zobacz temat

 Drukuj temat
DJIA w cenach złota z uwzględnieniem inflacji
Kazimierz
#1 Drukuj posta
Dodany dnia 30-04-2007 10:00
Główny administrator

Postów: 552
Data rejestracji: 16.10.06

analizyrynkowe.cal.pl/wykresy/DJIA_ZLOTO_INF.png

Data publikacji: 2 stycznia 2006 roku

Wykres DJIA wyrażony w cenach złota przebił w dół mocne wsparcie na poziomie około 4,30, potwierdzając długookresowy trend spadkowy i zmniejszając prawie do 0 możliwość wytworzenia być może nawet w najbliższych latach długookresowego trendu wzrostowego na DJIA.

Data publikacji: 17 maja 2005 roku

Od dzisiaj będzie dostępny wykres DJIA wyrażony w cenach złota bez wykresu DJIA. Dotychczasowy wykres znajduje się w Archiwum i nie będzie już aktualizowany.

Data publikacji: 1 czerwca 2004 roku

Zamieszczony obok wykres przedstawia długookresowy wykres DJIA w cenach złota oraz wykres DJIA wyrażony w punktach. Korekcie bocznej z lat 1966 - 1982 na DJIA towarzyszy znaczny wzrost cen złota, co znajduje odbicie w spadających wartościach "indeksu" DJIA / złoto. Dochodzi do wytworzenia potężnej dywergencji klasy A hossy - "indeks" DJIA / złoto ustala nowe minima cenowe, ale nie ustala ich już DJIA (po zmianie wykresu w dniu 1 lipca 2004 roku na uwzględniający inflację należałoby powiedzieć: "Podczas gdy DJIA / złoto ustala dno i następnie potwierdza rozpoczęcie trendu wzrostowego, DJIA ustala kolejne minima". Tak czy inaczej mamy do czynienia z wyraźną, mocną dywergencją). Tak potężna dywergencja daje wyraźny sygnał do zmiany trendu długookresowego. Na początku roku 1980 złoto osiąga swoją maksymalną wartość (minimalna wartość na wykresie DJIA / złoto), po czym rozpoczyna długookresowy trend boczny, podobnie jak inne surowce. Taniejące surowce nakręcają wzrost gospodarczy, przekładający się na wzrost indeksu DJIA. Mniej więcej od roku 1983 obydwa wykresy poruszają się zgodnie. Na uwagę zasługuje dywergencja pomiędzy wykresami w okresie lat 1986 - 1987, poprzedzająca krach giełdowy z roku 1987. Generalnie pomiędzy rokiem 1983 a 2003 wykresy poruszają się w sposób mocno skorelowany. Bessa z lat 2000 - 2003 sygnalizuje jednak początek większej dywergencji. Drożejące złoto (i inne surowce) sprawia, że kurs DJIA / złoto spada znacznie bardziej niż samego DJIA. Obecna zwyżka jeszcze bardziej pokazuje zbliżające się kłopoty. O ile DJIA pokonał opór pierwszego wierzchołka z trendu spadkowego i obecnie znajduje się już na poziomie kolejnego wierzchołka, to wykres DJIA / złoto ma problemy z podejściem nawet do pierwszego wierzchołka. Dywergencja staje się coraz bardziej widoczna. Wykres sygnalizuje duże prawdopodobieństwo dalszej znaczącej zwyżki złota i innych surowców w stopniu wyraźnie większym, niż indeksu DJIA. Przerywanymi liniami poziomymi zaznaczyłem analogiczne poziomy na obydwu wykresach, które powinny być osiągane mniej więcej w tym samym czasie, jeżeli mielibyśmy do czynienia z perspektywą dalszego, wieloletniego rozwoju gospodarczego. Ale tak nie jest. Wzrost cen surowców (głównie ropy naftowej) doprowadzi w końcu do zduszenia i tak już wątpliwego wzrostu gospodarczego w USA i w skali świata. Rozpocznie się długa w czasie fala korygująca. Wszystko na to wskazuje, że rynek wyraźnie zbliża się do realizacji scenariusza przedstawionego przeze mnie w analizie z dnia 14 kwietnia 2004 roku.
Godny uwagi jest wręcz modelowy kanał trendu wzrostowego, jaki został utworzony na wykresie DJIA/złoto. Krótkotrwałe wybicie z niego w górę w roku 1999 sygnalizuje moim zdaniem, że jest to końcówka fali trzeciej niższego stopnia. Tak więc obecnie będziemy obserwować tworzenie fali piątej, która prawdopodobnie będzie falą załamaną i która zakończy cały wzrost zapoczątkowany w roku 1980 (wykres DJIA / złoto). Tak więc jest co korygować - i w czasie, i w dystansie.
Zestawienie tych dwóch wykresów potwierdza bardzo ważną regułę: "Nie można sterować cyklami wysokich stopni". Napaść USA na Irak, dokonana w celu przejęcia jego złóż ropy naftowej i tym samym zapewnienia USA tanich źródeł tego surowca potrzebnych dla jej dalszego rozwoju i wpływania dzięki temu na inne państwa świata jak widać prawdopodobnie skończy się niepowodzeniem. Jest bardzo możliwe, że ropa naftowa będzie w dalszym ciągu drożeć, dopóki wygasający wzrost gospodarczy nie zmniejszy popytu do poziomów pozwalających na jego zaspokojenie. Nie oznacza to wcale, że ożywienie nastąpi szybko, ponieważ zduszenie gospodarek następuje generalnie szybciej niż ich rozbudzenie, a w przypadku USA dochodzi jeszcze kwestia wielkości tej gospodarki i jej "bezwładności" rozumianej jako tendencji do długotrwałego utrzymywania stanów stabilnych (rozwoju lub recesji).
Tak więc moim zdaniem należy oczekiwać umiarkowanego wzrostu na DJIA, który wyniesie ten indeks nieco ponad dotychczasowe maksima. Jednakże alarmujące sygnały płynące z rynków i ich otoczenia będą się nasilać. Zbliża się czas wieloletniej stagnacji, a właściwie recesji gospodarczej w skali całego świata.
 
Przeskocz do forum:
Wygenerowano w sekund: 0.02
2,420,687 Unikalnych wizyt